Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 1856 komentarzy

Prawda jest gwarancją wolności

101. rocznica katastrofy "Titanica"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

14 kwietnia 1912 roku "Titanic" zderzył się z górą lodową. Zginęło ponad 1500 osób.

 

 

  

 

 

Titanic
tańczyli sny wachlarze brylantowe tęcze
ktoś komuś szeptał w tańcu: tak ― na śmierć i życie ―
wszedł steward rzekł, a wszyscy stanęli jak wryci
ladies and gentlemen
danger
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

W tym roku mija już sto jeden lat od tej katastrofy. Tak się to zdzrzyło, że mamy zbieżność dni tygodnia z tymi z 1912 roku. Bezprzecznie Titanic jest najbardziej znanym statkiem na świecie. A sławnym uczyniła go katastrofa w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku.

Titanic powstał jako drugi statek z tzw. olimpijskiej trójki. Wszystkie trzy statki miały być bliźniacze. Pierwszy został zbudowany Olympic. Był wówczas największym statkiem, inne sławne liniowce były mniejsze, mniej więcej o jedną trzecią. Olympicowi towarzyszyło wielkie zainteresowanie mediów. Powstało wiele filmików, wiele zdjęć tego statku. Był najbardziej luksusowym statkiem tamtych czasów i cieszył się zainteresowaniem podróżujących, co przekładało się na komplety pasażerów na rejsach. 

Titanic, jak byśmy dzisiaj powiedzieli startuje w rok po Olympicu. Można powiedzieć, że jest to odświeżony Olympic. Zmiany nastąpiły we wnętrzach i na zewnątrz statku. Najbardziej charakterystyczne dla odróżnienia obydwu statków to przykrycie dwóch piątych długości pokładu spacerowego Titanica stalowo-szklanym dachem. Po tych zmianach był on trochę cięższy od Olympica i dlatego zostal największym statkiem na świecie. Jak Olympic był jak mówiono wcieleniem wszystkich życzeń, tak Titanic stał się czymś wiecej. To jemu przypisano niezatapialność, a nie Olympicowi.

"Opinia publiczna uważała statek za niezatapialny. Jednak ani White Star Line, ani stocznia Harland & Wolff nigdy nie użyły tego przymiotnika w opisie statku. Prawdopodobnie opinię tę rozpowszechniała firma Stone & Lloyd, która wyprodukowała grodzie wodoszczelne zamontowane na statku. Zakomunikowała ona, iż użycie jej grodzi powoduje, że statek staje się praktycznie niezatapialny. Opinia publiczna podchwyciła to hasło, pomijając przysłówek praktycznie. Tak oto statek został okrzyknięty niezatapialnym. Tak naprawdę tylko wąska, kilkuosobowa grupa konstruktorów statku z Thomasem Andrewsem na czele wiedziała że statek w rzeczywistości może zatonąć. Sam Thomas Andrews podkreślał że ryzyko zatonięcia istnieje ale tylko: czysto teoretyczne. Nigdy jednak nie stwierdził że Titanic jest niezatapialny. Ostatecznie slogan Praktycznie niezatapialnystał się hasłem reklamowym Titanica."
(http://pl.wikipedia.org/wiki/RMS_Titanic)

RMS Titanic wyrusza w swój dziewiczy rejs 10 kwietnia 1912 roku, w środę. 14 kwietnia przed północą zderza się z górą lodową. Po dwóch godzinach i kilkudziesięciu minutach tonie. Ginie ponad 1500 osób. Nie poznano dokładnej liczby ofiar. W Polsce była to: 4:02 dla zderzenia i 6:25-ok. 6:45 dla zatonięcia, bez uwzględnienia czasu letniego. Z nim - każda godzina +1. [link]

Rozbitków ratuje statek z konkurencyjnej linni Cunarda, RMS Carphatia. Po odebraniu sygnału o pomocy, przerywa swój rejs, zawraca i całą dostępną mocą silników śpieszy na ratunek. Później kieruje się do Nowego Jorku, aby tam wysadzić rozbitków z Titanica.

Po katastrofie Titanic i ludzie, którzy tam zginęli przechodzą do legendy. Gdyby nie ta najsłynniejsza morska katastrofa w dziejach świata, to sława Titanica szybko by przeminęła. White Star Line budowała trzeci z bliźniaczych statków Gigantic (Britannic), który znokautowałby wszystkie statki. Zaplanowano bowiem tam łazienki przy wszystkich kajutach, co było zupełnie nowatorskim pomysłem i nie było tego na żadnym innym statku. Gigantic miał być trochę cięższy od Titanica, a Niemcy już budowali wielki statek Imperator.

Katastrofa Titanica znacząco wpłynęła na wzrost bezpieczeństwa na morzu. Po katastrofie RMS Titanic powstały patrole lodowe, przyjęto międzynarodową Konwencję o bezpieczeństwie życia na morzu oraz wprowadzono nowe rygory bezpieczeństwa. A wcześniej też zdarzały się katastrofy i nic się potem nie działo. Ktoś kiedyś napisał, że Titanic uratował bardzo wiele istnień ludzkich. Wydaje mi się, że miał rację.

Na stronie BBC jest duże, interaktywne zdjęcie (tak wygląda jak powyższa miniaturka) pokazujące 250 zdjęć załogi. www.bbc.co.uk/news/uk-17669380

Pominik, który powstał w 100. rocznicę katastrofy, znajduje się on w Belfaście, koło innego pomnika upamiętniającego tę tragedię. (Źródło obrazka: commondatastorage.googleapis.com/static.panoramio.com/photos/original/70470341.jpg)

Ja wierzę, oni tańczą wciąż
Oni żyją swoim życiem
I dopłyną tam gdzie chcą
I wierzę w ich podwodny świat
A orkiestra, która grała
Do tej chwili gra
...
Nieprawda, że już nie ma ich
Oni płyną, tylko wolniej
Tak jak wolno płyną sny
I nieprawda, nie znajdziecie ich
Tyle mil już przepłynęli
Tyle przetańczyli dni
...
Niezatapialnie śnią
Nieosiągalnie śnią
Nieosiągalny, niezatapialny sen
Zostawcie Titanica !!!
Nie wyciągajcie go !
Tam ciągle gra muzyka
A oni w tańcu śnią.
...
Grzegorz Ciechowski


 

KOMENTARZE

  • @leoparda
    Jako marynarz w dwójnasób dziękuję ci za te reminiscencje.
    Prawda, po Titanicu zaczęło sie coś dziać w sprawach bezpieczeństwa na morzu.

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 11:50:56
    Duch w narodzie nie ginie -- tak zawsze mówił mój ojciec. Jak zaczęłam się interesować "Titanikiem" to znalazłam grono polskich pasjonatów tego stataku. http://www.statekmarzen.fora.pl Ci ludzie mają bardzo dużą widzę na temat t"Titanica" i innych statków. To pasjonaci.

    Jak czytam coraz więcej pozycji na temat "Titanica" to sobie myślę, że ten ostatnio nasz osławiony PR zaczął się już wcześniej. Poza tym było wtedy zadufanie w wielką moc techniki.
  • Wszystko co ma ciężar właściwy większy od ciężaru wody musi zatonąć
    Grodzie wodoszczelne to dziś standard, ale wtedy były czymś nowatorskim. To samo było z radiotelegrafem, dzięki któremu odebrano sygnał SOS.
    Dziś pomimo całej techniki jakimi nafaszerowane są statki, katastrofy morskie nadal się zdarzają.
  • @leoparda 12:03:38
    No, no nie spodziewałem się, że tak ciekawie o tej katastrofie napiszesz.
    Widać, że siedzisz w tym temacie nie od dzisiaj.
    Pozdrawiam
  • A tak wygladał podczas budowy w szkockiej stoczni H&W
    http://facta-nautica.graptolite.net/sitebuilder/images/Titanic_build-fn-799x556.jpg
  • @Bogdan 13:08:12
    Intrygujące jest też to, jak tłumaczono przyczynę, że "niezatapialny" liniowiec, mimo wszystko poszedł na dno. Od góry lodowej, niczym smoleńska brzoza, prującej stalowe blachy poszycia, aż do nitowania ręcznego "na czas".
    Z tego wszystkiego, najbardziej prawdopodobna, obroniła się teoria o wadliwym nitowaniu. Tylko, że wtedy było to nie do skontrolowania.
    Obecnie spawy bada się RTG.
  • @gallux 13:51:11
    Zobacz gallux, temat Titanica, powiało morzem i zaraz zlecieliśmy się tutaj w trójkę, jazgdyni z Gdyni, gallux z Sopotu i Bogdan z Gdańska.
    Pozdrawiam
  • @Bogdan 13:00:55
    Nie siedzę długo w tym temacie, ale zaczęłam się interesować tym statkiem, zaczęłam pisać blog, a to zobowiązuje, więc się dokształcam cały czas. Odkryłam przy tym inne statki. To bardzo ciekawe tematy.
    Tutaj jest więcej informacji. http://legendtitanic.blogspot.com/
  • @gallux 12:54:41
    Tak, wtedy ten statek był nowoczesny i spełniał ówczesne wymogi bezpieczeństwa. Katastrofy zdarzają się i będą się zdarzać.

    Tutaj przytoczę słowa Jamesa Camerona, z książki o filmie pod tytułem "Titanic Jamesa Camerona".

    "31 marca 1909 roku, robotnicy w stoczni Harlanda i Wolffa rozpoczęli montaż kila na statku, który wkrotce miał zostać okrzyknięty niezatapialnym. Tego samego dnia osiemdziesiąt osiem lat później robotnicy rozmontowują ostatnie fragmenty jego filmowego bliźniaka, przeznaczając je na złom.
    A jednak, kiedy w drodze powrotnej do Los Angeles mijam elektrownię atomową San Onfore, zbudowaną niemal na skraju światowej stolicy trzęsien ziemi, zastanawiam się, czy stara krypa rzeczywiście nas czegoś nauczyła..."
  • Panowie...
    dziękuję za miłe slowa, bo zapomiałam tego zrobić.
  • @Bogdan 13:08:12
    Coś ci się chyba pomieszało ? Stocznia w Belfaście, w Irlandii Północnej. Szkocka to była suwnica ...
  • @leoparda 14:34:33
    Najważniejsze z tej katastrofy było to, że tak jak napisał jazgdyni, coś zaczęło się dziać w sprawach bezpieczeństwa na morzu. Powstały nowe przepisy, terminy, takie jak stateczność i pływalność awaryjna, które wiązały się z uszkodzonym statkiem.

    Statek w wyniku kolizji z innym statkiem lub stałą przeszkodą, wejściem na mieliznę itp. może doznać uszkodzenia poszycia kadłuba, następstwem czego będzie wdarcie się wody do wnętrza statku.
    Statki projektuje się w taki sposób, aby były zdolne do przetrwania tego
    rodzaju wypadków polegających na utracie szczelności poszycia i mimo tego utrzymywania się na wodzie. Zdolność tę nazywa się niezatapialnością statku. Taką pływalność i stateczność uszkodzonego statku nazywa się odpowiednio pływalnością awaryjną i statecznością awaryjną.

    Jest tak jak napisałaś, Tytanic najpierw zabrał wiele istnień ludzkich, po to, by w następnych latach wiele z nich uratować
  • @Ultima Thule 15:01:49
    Masz rację, to Harland & Wolff Heavy Industries z Belfastu w Irlandii Północnej.
  • @Bogdan 15:32:29
    Dziękuję za wyjaśnienia. Wiedziałam, są na NE ludzie morza! To ja mam pytanie. Australijski milioner buduje replikę Titanica. Będzie to Titanic II. Oczywiście, jak to z repliką będą w nim zmiany i będzie on bardzo nowoczesny. Ma popłynąć tą samą trasą co Titanic. Tak się zastanawiałam, bo historia lubi się powtarzać, co by było gdyby dzisiaj na swojej trasie spotkał górę lodową.
    Strona tego nowego statku:
    http://bluestarline.com.au/
  • @leoparda 14:34:33
    "A jednak, kiedy w drodze powrotnej do Los Angeles mijam elektrownię atomową San Onfore, zbudowaną niemal na skraju światowej stolicy trzęsien ziemi, zastanawiam się, czy stara krypa rzeczywiście nas czegoś nauczyła..."

    No właśnie. To trafna konstatacja. Potem natomiast była Fukuszima.
  • @leoparda 16:03:54
    Na mój nos, ów milioner lepiej by zrobił, nie nadając statkowi imienia Titanic II. Najfatalniejszy pomysł na świecie.

    Budujemy Czarnobyl II i Fukuszimę II? Absurd!

    To zdumiewające z tym T.II, ponieważ ludzie morza są przesądni /i słusznie!/. Zapewne więc to jakiś pieprznięty nuworysz, oszalały od swojej forsy. Ciekawe, czy statek znajdzie pasażerów...
  • @KOSSOBOR 16:39:33
    Napisałam komentarz, chcę przesłać, nic. To idę sprawdzać, bo nie ma NE. Sprawdzam, w trakcie ożył. Atakują nas? Teraz komentarz.

    "No właśnie. To trafna konstatacja. Potem natomiast była Fukuszima."
    Niedawno kupiłam tę książkę, jest wydana w 1997 roku. Mądry człowiek z tego Camerona, przewidział co się może stać -- tak sobie pomyślałam czytając te słowa. Teraz też mamy powtórkę. Tam zachłysnęli się techniką, a my informatyką.
  • @KOSSOBOR 16:45:46
    Masz rację co do nazwy. Miałam mieszane uczucia gdy dowiedziałam się jak ma wyglądać. Bo nie będzie to kopia statku, ale podobny do Titanica statek.

    W 90. latach inni ludzie chcieli wybudować kopię Titanica. Pomysł nie mógł się doczekać realizacji, bo obecne przepisy nie dopuściłyby go do eksploatacji, a ponadto nie ma obecnie na świecie ludzi, którzy umieją wbijać tak wielkie nity.

    Najpierw byłam zbulwersowana tym pomysłem. A później pomyślałam, że może nawet dobrze się stało. Pomijając jego nazwę, ale tutaj chodzi temu panu o zysk. Film Jamesa Camerona przybliżył tę tragedię milionom ludzi. Nie sądzę, że nowy film o tej katastrofie może go przebić. Pamięć ludzka jest krótka. Statek może pływać przez kilkadziesiąt lat i przypominać o tym co się stało.

    A tak wyglądają te dwa statki.

    http://www.eleoparda.republika.pl/titanic-rysunki/titanic1-2.jpg
  • @leoparda
    Zrymowanie "tęcze" z "danger" jest naprawdę odkrywcze;)
    Piątka:)
  • @sigma 20:04:59
    Dzięki. Mówią, że poezja jest ponadczasowa :) Bardzo lubiłam jej wiersze, ale jakoś ten mi umknął. Teraz odkryłam go na nowo.
  • @leoparda 16:03:54
    Przepraszam,że nie odpowiedziałem wcześniej, ale byłem na meczu Lechii Gdańsk i przed chwilą wróciłem.

    O ile wiem nowy Titanic II ma zbudować jedna ze stoczni chińskich wg. projektu fińskiej firmy Deltamarin.

    Statek ma mieć długość 270 metrów i nośności 65 tys. ton.
    „Titanic II" będzie mieć 9 pokładów (840 luksusowych kabin), w tym dodatkowy pokład dla zachowania obecnych wymogów bezpieczeństwa. Statek zostanie wyposażony w nowoczesne systemy nawigacji i bezpieczeństwa.
    Poczyniono pewne zmiany konstrukcyjne w celu zwiększenia stateczności i niezatapialności pływania jednostki. Kadłub będzie oczywiście spawany, a nie nitowany, dziób w podwodnej części będzie mieć gruszkę zmniejszającą opór fal, napęd parowy ze starego Tytanica zastąpią silniki wysokoprężne. W przedniej części kadłuba przewidziano stery strumieniowe dla zwiększenia manewrowości statku, szczególnie w portach, co zna dobrze jazgdyni.

    Deltamarin twierdzi, że będzie to najbezpieczniejszy liniowiec na świecie. Przewidziano również znacznie więcej szalup, ale jak wiemy przed pierwszym rejsem Tytanica mówiono tak samo.

    Nie wiem jak Deltamarin zaprojektowała wnętrze okrętu w celu zwiększenia jego niezatapialności. Musało ono zostać podzielone grodziami wodoszczelnymi, poprzecznymi i wzdłużnymi, które to grodzie dzielą okręt na przedziały wodoszczelne. Jestem jednak pewien, że zrobiono to najlepiej jak na dzisiejsze czasy można było zrobić.

    Czy to wystarczy przy zderzeniu z górą lodową? Gdybym musiał odpowiedzieć na takie pytanie, jakie mi postawiłaś, to dzisiaj odpowiedział bym, że na pewno takiej tragedii jak w kwietniu 1912r. by nie było.
    Pozdrawiam
  • @
    Ja od początku wiedziałem, że zatonięcie Titanica to był zamach.
    pozdrawiam
  • @Bogdan 20:55:51
    Dziękuję za wyjaśnienia. Gdzieś czytałam, że Finowie mają dobrych projektantów. Miejmy nadzieję, że Chińczycy się solidnie przyłożą do roboty. Mam nadzieję, że jak statek ruszy w swój dziewiczy rejs, to nie będzie miał kłopotów, mimo feralnej nazwy, jak słusznie zauważyła Kossobor. Chyba jednak coś w tym względzie jest na rzeczy, bowiem w tym pierwszym rejsie mają statkowi towarzyszyć okręty chińskiej marynarki. pzdr
  • @ratus 20:56:07
    Możesz rozwinąć temat? pzdr
  • @leoparda 21:05:49
    Mamy takiego eksperta, który mógłby wypowiedzieć się na temat jakości statków budowanych w Chinach. Wszyscy go dobrze znają, to jazgdyni.
  • @Bogdan 21:14:16
    To może jeszcze tutaj wpadnie i opowie nam o tym. Bardzo jestem ciekawa jego spostrzeżeń.
  • Titanic, a inne wielkie statki
    Przeglądając dzisiaj inne strony zobaczyłam porównania "Titanica" i innych statków. Pomyślałam, że zamieszczę takie obrazki, które kiedyś znalazłam oraz mój rysunek. "MS Allure of the Seas" jest o 15 cm dłuższy od "MS Oasis of the Seas".

    http://i.imgur.com/wHyxSE0.jpg

    http://cruiselinehistory.com/wp-content/uploads/2009/11/oasis_titanic.jpg

    http://wearecunard.com/wp-content/uploads/2012/04/3-ships1.jpg

    http://1.bp.blogspot.com/-W4U5GWWdpvM/UI2OBnFXJ_I/AAAAAAAABQ8/i1uQD0hS2SE/s1600/wielkosci+statkow.jpg
  • @leoparda 21:05:49
    feralna nazwa to byłaby "Hood", "Ark Royal", "Barham", "Royal Oak", czy "Prince of Wales" ...
  • @Ultima Thule 12:34:33
    Te okręty zatonęły i więcej ludzi straciło życie, tak? Jednak dla mnie nazwa "Titanic" kojarzy mi się z dramatem. A przeczucia marynarzy, o których pisała Kossobor? Jeden z oficerów Titanika tak o tym pisał:

    "Trudno opisać dokładnie, na czym polega owo poczucie wzajemnego rozumienia się statku i załogi. W każdym razie było ono i w dalszym ciągu jest obecne na każdej z jednostek pływających po słonej wodzie. Nie w każdym bynajmniej wypadku są to uczucia przyjazne. Marynarz może nienawidzić statek bardziej niż kogokolwiek na świecie, podobnie statek może żywić głęboką nienawiść do załogi. Jednostki takie zdobywają sobie zazwyczaj wrogą sławę jako "mordercy"."
  • @leoparda 13:49:43
    Co ty się naćpałaś ???

    Statek to po prostu techniczna konstrukcja. Niczym się nie różni od krzesła czy promu kosmicznego (które od siebie też się niczym nie różnią).

    Oczywiście mam na myśli "NICZYM ISTOTNYM" ...

    Czyli na pewno nie mają własnych myśli, odczuć, emocji itp.
  • @Ultima Thule 14:12:52
    Przecież ja przytoczyłam cytat. Tak wypowiadał się Charles Herbert Lightoller, drugi oficer na "Titanicu". Znajduje się on na 76. stronie książki D.A. Butlera -- "Niezatapialny. Pełna historia RMS Titanic".

    Jak widać z tego cytatu marynarz nie traktował statku tylko jako konstrukcji. Czy dalej tak jest, nie wiem.
  • @leoparda 14:32:00
    przecież to są BREDNIE ...

    Jakie to ma znaczenie KTO to powiedział ???

    Ty nie masz własnego umysłu i rozumu i nie potrafisz sama oceniać sensu lub bezsensu wypowiedzi innych ?

    A gdyby Lightoller kazał ci skoczyć do pieca hutniczego, to byś skoczyła ?
  • @Ultima Thule 14:44:14
    Jeden uważa, że brednie, inny nie. Ja nie prezentowałam swoich odczuć, odniosłam się do słów Kossobor, że marynarze są przesądni. Z tego choćby cytatu widać, że byli.

    Coż, ludzie są różni. Chyba się chciałeś zapytać, czy jestem przesądna? Nie jestem. Do pieca nigdy bym nie skoczyła.
  • @leoparda 15:28:11
    A to co innego ... też się zgadzam, ze marynarze są przesądni ...

    Sam jestem przesądny ...

    Ale żebym miał w to wierzyć ??? NIGDY !!!!!!!!!
  • @Ultima Thule 16:21:45
    W sprawie Titanica bycie przesądnym uratowało jakimś osobom życie. W tamtych czasach dziewiczy rejs statku nie cieszył się zainteresowaniem, uważano go za mało szczęśliwy, mogło coś się w jego trakcie stać. Dowódca Titanica, kapitan Edward Smith był od prowadzenia statków "White Star Line" (armator) w tych rejsach. Miał do nich szczęśliwą rękę, nie udało mu się tylko z ostatnim statkiem.
    Natomiast sam Titanic, przy wyjściu z portu w Southampton mało co nie zderzył się z innym statkiem. Dla ludzi przesądnych takie zdarzenie wróżyło jak najgorzej Titanikowi i co niektórzy wysiedli w następnym porcie.
  • @Bogdan 21:14:16
    Oj tak, spędziłem parę miesięcy na budowach w Chinach. Jest o czym opowiadać. Napiszę kiedyś o tym.
    A Finowie to obecnie top class. I w projektach i w realizacji.
  • @Ultima Thule 14:12:52
    To ty głupstwa opowiadasz. Leoparda ma rację. podobnie jak każdy dom ma swój klimat, podobnie mają statki. A ty tu z krzesłami wyjeżdżasz.

    Jest nierozerwalna więź między zasiedlonymi obiektami i ludźmi, którzy tam bytują. Dla prostych umysłów to trochę skomplikowane.
  • @leoparda 15:28:11
    Nie daj się. Masz rację.
    Ululana Tutka jaja sobie robi. Za grosz romantyzmu. Płaski dwuwymiarowiec.
  • @jazgdyni 20:25:16
    ja jestem JEDNOWYMIAROWY !!!

    U mnie jest TAK-TAK i NIE-NIE !!! Zero-jedynkowo !!!

    I nie ma "to-tamto" !!!
  • @
    Na pokładzie Titanica
    strach panuje i panika
    bo spotkanie z górą
    skończyło się dziurą
    i statek pod wodą znika.
  • @jazgdyni 20:25:16
    Jestem gospodynią, chowam pazury :) a romantyczna jest ze mnie istota.
  • @Ywzan Zeb 21:03:48
    i... czekam na następną zwrotkę :)
  • @leoparda 21:29:29
    Obawiam się, że czekanie okaże się bezowocne ;)
    Nie było w planie drugiej zwrotki. :(
  • @Ywzan Zeb 21:48:25
    Szkoda. A może będzie inny, trochę dłuższy, plisssss :)
  • @Ultima Thule 20:50:13
    Ty nie jesteś JEDNOWYMIAROWY, jesteś normalnie upierdliwy. Atakujesz leopardę za cytowanie innych.
    Czepiasz się romantycznej kobiety, która dodatkowo potrafiła ciekawie napisać na temat rocznicy Tytanica.

    Dobrze, że jazgdyni to napisał. Ja też już wcześniej chciałem podobnie napisać, ale powstrzymywałem się aż do tego Twojego komentarza.
  • @Bogdan 07:58:15
    ale ja tylko chciałem pomódz !!!
  • @Ultima Thule 11:12:44
    Jeżeli chciałeś tylko pomóc, to wszystko jest dalej o.k
    Pozdrawiam
  • @leoparda 21:57:14
    Trudne zadanie. Co innego zabawa w limeryk.
    Na dodatek brak znajomości terminologi morskiej, googlać muszę takie rzeczy jak: czym się różni keja od koja ;), czy statek w porcie stoi na redzie, cumuje, dokuje, że o rufach i burtach nie wspomnę ;)
    No i szukanie informacji o samym statku i katastrofie, których to informacyj dotąd nie zbierałem.
    Ale temat mnie zainteresował. Na razie mam coś takiego: (ew. błędy merytoryczne proszę śmiało zgłaszać)

    Statek marzeń (tytuł roboczy).

    W Belfaście w suchym doku powstaje Gigantic,
    Razem ze swymi braćmi podbije Atlantyk.
    Są najwięksi podówczas, stalowe trojaczki
    We flocie białej gwiazdy wożą ludzi, paczki.

    Spójrzmy na jego braci, gigantów na parę.
    Olympic był najstarszy, on wszystkim dał miarę.
    Wcielenie wszystkich życzeń, jak o nim mówiono,
    Lecz nie wszedł do legendy, bo on nie zatonął.

    CD(bardzo prawdopodobnie)N
  • @Ywzan Zeb 20:30:29
    Piękne! Dzięki! Ciąg dalszy musi być, obowiązkowo :))))))))))))))))))))))))
  • ciekawostka
    Statkiem płynęły również psy. Spróbowałam odtworzyć ich historię.

    http://zpazurem.pl/artykuly/czytaj/tytul/pechowy_rejs

    Pozdrawiam
  • @Ewa Rembikowska 08:36:04
    Dziękuję. Teraz dopiero zobaczyłam wpis. Dramatyzm tych wydarzeń nie ominął rownież zwierząt. Również stworzono legendę bohaterskiego nowofunlanda, który nazywał się Rigel.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY