Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
29 postów 1948 komentarzy

Prawda jest gwarancją wolności

Czy zamieniono "Titanica"?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ostatnio bardzo często spotykam się z teorią zamiany "Olympica" na "Titanica".

W tej teorii Olympic po zderzeniu z HMS Hawke został zamieniony na Titanica i to on zatonął podczas dziewiczego rejsu. Natomiast RMS Titanic pod nazwą RMS Olympic pływał ponad dwadzieścia lat.

Teoria zamiany jest autorstwa panów: Robin Gardiner i Dan Van Der Vat. Według nich RMS Olympic po zderzeniu z HMS Hawke był uszkodzony i wtedy postanowiono przemianować Olympica na Titanica. Ten fałszywy statek miał ulec katastrofie po zderzeniu z górą lodową, aby wyłudzić odszkodowanie. Teoria powstała w 1996 roku.

20 września 1911 roku Olympic ruszył w piąty rejs do Nowego Jorku. Statkiem kierował pilot, kapitan Smith stał obok, bowiem takie były przepisy wyjścia z portu. Przy wyjściu z Suthampton przed godziną 13. Olympic zderzył się z krążownikiem HMS Hawke. Uderzył on Olympica w prawą burtę niedaleko rufy, powodując jej rozdarcie na długości 40 stóp. Po zderzeniu oba statki zatrzymały się, na Olympicu zamknięto grodzie wodoszczelne i przygotowano plastry awaryjne. Następnie statek popłynął do zatoki Osborne Bay, gdzie rzucił kotwicę, a następnie poszedł do Cowes (zbudowano tam, w stoczni J S White dla Polski dwa niszczyciele typu Grom w 30. latach XX wieku). Tam pasażerownie zostali przeniesieni na pomocnicze statki, które zawiozły ich do Southampton. Przez dwa tygodnie załatano wyrwę w burcie statku w stoczni w Southampton, aby statek mógł odbyć podróż do Belfastu, do stoczni Harland&Wolf, gdzie od 11 października 1911 roku naprawiano statek. Do służby powrócił 30 listopada 1911 roku.
    
Uszkodzenie prawej burty Olympica niedaleko rufy/uszkodzony HMS Hawke
 
Po upływie dwóch miesięcy od kolizji White Star Line wytoczyła sprawę komandorowi Williamowi Bluntowi z brytyjskiej marynarki wojennej, zaś Admiralicja wniosła oskarżenie przeciwko armatorowi Olympica, czyli kompanii White Star Line.
 
Były dwie wersje tej kolizji. Niezależni świadkowie potwierdzali wersję załogi i pasażerów Olympica. Sąd jednak uznał wersję załogi Hawke.
 
Sędzia powiedział:
"Olympic miał dużo przestrzeni w północnej części kanału, a mimo to podszedł zbyt blisko do krążownika w południowej części kanału i nie podjął starań, aby krążownikowi nie stawać na drodze […]. Nie mogę uznać krążownika Hawke winnym nieprzeciwdziałania zderzeniu wcześniej, ponieważ musiał on trzymać się swego kursu i prędkości do czasu, gdy stało się jasne, że zderzenia nie da się uniknąć tylko przez postępowanie Olympica."
 
Poniżej rysunki przedstawiające dwie wersje zdarzenia.
 
 
 
Popularne zdjęcie przedstawiające Olympica i Titanica, które często jest publikowane jako uwiarygodnienie tej zamiany było zrobione w 1912 roku, a kolizja między Olympicem a Hawke wydarzyła się w 1911 roku. To zdjęcie przedstawiające dwa statki zostało zrobione, kiedy Olympic był w naprawie po utracie śmigła.
 
1280px-Olympic_and_Titanic.jpg
Olympic (po lewej) i Titanic w stoczni w Belfaście, 6 marca 1912
Skoro twórcy teorii zamiany statków uważają, że ich zamina nastąpiła po kolizji z Hawke to Titanic musiał pływać, kiedy nastąpiła utrata śmigła. Czyli na powyższym zdjęciu według tej teorii mamy po lewej zamienionego Titanica, a po prawej zamienionego Olympica.
 
W teorii zamiany podkreśla się, że zamiana nastąpiła po kolizji z Hawke, czyli w 1911 roku i było to związane z bardzo wysoką kwotą uszkodzenia Olympica po tej kolizji. A ta kwota jak ustalił sąd wynosiła 125 tys. $. Koncern JP Morgana chciał za nią 750 tys. $, ale przegrał sprawę. Jednak to nie zaszkodziło interesom JP Morgana.
 
"Nadwyżka firmy w rachunku zysków i strat wzrosła z 48 585 USD w 1910 r. do 821 062 USD w roku kończącym się 31 grudnia 1911 r. Nawet gdyby ubezpieczenie nie wypłaciło 750 000 USD, IMM pozostałby w nadwyżce. Zysk wynosił 4 849 580 $, a w roku 1911 kwota ta spadła do 4 509 290 USD. Co do samej linii White Star, była ona "głównym składnikiem"IMM i cieszył się ciągłym dobrobytem, a rozkład zysków w 1910 r. wynosił 30 procent po amortyzacji. Fakt, rachunek zysków i strat White Star za rok do 31 grudnia 1911 r. był nadwyżkowy o 1 102 756 — nawet wyższy niż IMM."
 
Czyli zamiana statków miała nastąpić w stoczni Harland&Wolf po przybyciu Olympica w połowie pażdziernika do końca listopada 1911 roku. 30 listopada Olympic wypłynął w kolejny rejs, czyli na zamianę zostało 40 dni. Nie spotkałam się z opisem jak zamieniono statki. A to najistotniejsza sprawa jak tego dokonano. Jak to miało się odbyć?
 
Statki stały w stoczni Harland&Wolfw Belfaście.Tylko gdzie? Olympic został skierowany do suchego doku, a Titanic stał na nadbrzeżu. Na jakim etapie było jego wyposażeanie? Dokładnie nie wiadomo, miał zamontowany 1 komin.
 
Wyposażaniem Titanica zajmowało się 3 tysiące osób,bo Titanic był w budowie. Statki wewnątrz nie były identyczne, więc należało przebudować Olympica. Olympc był uszkodzony, pracowała przy nim ekipa ludzi. Titanic miał być ukończony za 5 miesięcy według harmonogramu. Czyli przez 5 miesięcy 3 tysiące ludzi miało przy nim pracę. Ilu trzeba było ludzi, aby tę pracę wykonać w półtora miesiąca? 10 tysięcy czy więcej? Do tego należy dodać dodatkową ekipę, ktora będzie demontowała trzy kominy Olympica, charakterystyczne elementy wyposażenia Olympica i przenosiła je na Titanica. No i trzecią ekipę, która naprawia uszkodzonego Olympica.
 
Pytania i odpowiedzi:
Czy te tysiące ludzi dałyby radę wykonać tę pracę w półtora miesiąca?
Mam wątpliwości czy taka zwiększona ilość pracowników nie przeszkadzałaby sobie w pracy.
 
Czy zwiększenie ilości pracujących nie wzbudziłyby pytań co do celowości zatrudnienia tych osób?
Zatrudnienia dodatkowych osób nie udałoby się ukryć.
 
Czy nikt z zewnątrz nie zauważyłby zwiększonej liczby pracowników?
Niedaleko stoczni jest park Viktorii i stamtąd widać było oba statki. Park był popularnym miejscem spacerów mieszkańców i stamtąd obserwowano statki.
 
Czy byli świadkowie tej zamiany?
Nie ma świadków oprócz jednego, na którego powołują się tworcy teorii zamiany statków.Tutaj mam wątpliwości dlaczego nie było ich więcej. W tamtych czasach katastrofa Titanica była szokiem dla społeczeństw całego świata. Również była totalnym wstrząsem, bowiem pokazała, że technika może zawieść. Do tej pory interesują się nią ludzie, a minęło ponad sto lat od katastrofy. W tamtych czasach zainteresowanie nią było na pewno o wiele większe. Ludzie zarabiali stosunkowo mało. Czy gazety nie szukały sensacyjnych materiałów? No i za takie materiały mogły sporo zapłacić. Czy nikt by się nie skusił na wyjawienie takiej sensacji? Można na to odpowiedzieć, że ludzie się bali. Czy aby wszyscy?
 
Ile pieniędzy należałoby zapłacić pracownikom za prace przy statkach?
W 1912 roku pracownicy stoczniowi zarabiali 60 funtów na rok, czyli 5 funtow na miesiąc. Pracując przez półtora miesiąca należało im wypłacić 7,5 funta. Wydaje mi się, że aby mieli zachować milczenie to tę stawkę należało przynajmniej podwoić, czyli mielibyśmy kwotę 15 funtów na pracownika. Biorąc pod uwagę tylko dodatkowe 7 tysięcy osób to kwota ich wynagrodzenia wynosiłaby 105 tysięcy funtów. Do tego należałoby dodać wypłaty dla 3. tysięcy zatrudnionych robotników, którym należało wypłacić 22,5 tysięcy funtów. Razem mielibyśmy kwotę 127,5 tysięcy funtów.
 
Kto zyskałby na zamianie statków? 
Koszty naprawy Olympica wynosił 125 tys. $. W 1912 roku 1 funt to 4,87 $. Czyli naprawa kosztowała 25 667 funtów. Nie za wielka to kwota w porównaniu z kosztami płac robotników potrzebnych do zamiany statków.
Przeliczmy to na dolary:
Pensje pracowników 608 750 $
Naprawa Olympica 125 000 $
Razem 733 750 $
Wartość Titanica to 7 500 000 $. Ubezpieczenie Titanica wynosiło 5 000 000 $.
Nie widzę w tym żadnego zysku, który podobno uzyskano w zamianie statków, a stratę w wysokości 3 233 750 $ wliczając nakłady poniesione przy zamianie.
 
Na poniższych stronach autorzy bardzo szczegółowo dowodzą, że taka zamiana nie była możliwa.
 
 
 
Natomiast ja, jako kobieta mam jeszcze inne wątpliwości. Jest coś takiego jak zapach nowości. Na Olympicu tego nie było. Poza tym nie wierzę, że żadna z kobiet nie wypatrzyła jakiejś drobnej plamki na wykładzinie czy innych usterek w niby nowiutkim statku. A co było z demontażem Olympica? Kiedy znaleziono dwie warstwy wykładzin? Nie wierzę, że w tak krótkim czasie dałoby się zdemontować wszystkie charakterystyczne dla danego statku części. Według mnie ta zamiana statków nie mogła być technicznie zrealizowana.
 
Poniższe elementy wyposażenia Olympica znalazły miejsce w White Swan Hotel w Alnwick w Wielkiej Brytanii.
 
 
 
 
 
Słynne schody Honor and Glory Crowning Time, identyczne ze schodami z Titanica, znajdują się w Muzeum Sea City w Southampton.
 
 
Bibliografia:
Geoffrey Marcus  Dziewicza podróż, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1974
D.A. Butler  Niezatapialny. Pełna historia RMS Titanic, Wydawnictwo Magnum 1998
Peter Padfield — Zmory zderzeń Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1969
OLYMPIC & TITANIC – AN ANALYSIS OF THE ROBIN GARDINER CONSPIRACY THEORY by Mark Chimside May 8th 2006
 

KOMENTARZE

  • @Autorka
    //Wydaje mi się, że aby mieli zachować milczenie to tę stawkę należało przynajmniej podwoić,//

    Stara zasada
    Tajemnice którą zna dwie osoby nie jest już tajemnicą.
    A 7 tysięcy osób .........
    Kolejna teoria bez żadnych poważnych argumentów
    5*
  • @Husky 22:00:18
    Dziękuję. Dobrze powiedziane o zachowaniu tajemnicy. Twórcy tej teorii piszą, że zamieniono statki. A przecież to nie była kwestia zamalowania napisów na burtach statku. Nie podano jak to miało się odbyć — ta zamiana, tylko, że się odbyła.
  • @leoparda 22:32:46
    RMS ,,Titanic'' = tytaniczny przekręt? (cz. 1)

    Kiyoshi Amamiya

    polecam :

    http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=42369
  • @ Autor
    Heloł :-)

    "Według mnie ta zamiana statków nie mogła być technicznie zrealizowana."

    Z piramidami jest podobnie - nie wiadomo jak, ale je zbudowano ;-DDD

    Ja o sprawie dowiedziałem się z programu "Musisz to wiedzieć" z CW24TV czy jakoś tak.
    Wspomnieli tam Rosjanina, który zobaczył numer części. Zgodnie z danymi taki numer mógł nosić tylko element Olimpica. Jeśli to prawda, to rzeczą wtórną jest jak doszło do zamiany.

    Oczywiście 5*

    Serdecznie pozdrawiam.
  • @Husky 22:00:18
    "Tajemnice którą zna dwie osoby nie jest już tajemnicą.
    A 7 tysięcy osób ......... "

    Taaaaa.....

    Ile osób wiedziało, że "Solidarność" to kolejna rewolucja banksterów? I to po doświadczeniach z tą czerwoną?
    Odpalono "Habemus Papam" i poszło z górki ;-)))))

    Dla niektórych duchowe uniesienie z mszy na Błoniach trwa nadal. Nie wytłumaczysz. "Santo Subito" i już :-))))

    A tu nawet Oscary rozdane, bi - caprio utonął...
    A trzeba pamiętać, że Twój "największy przyjaciel Polski" zanim został preziem służbę wojskową odbył w "Holly"wood - w części propagandowej....
    Nie ma przypadków - fabryka snów działa :-DDDDD

    Pozdro Husky! Mega pozdro!
  • @Husky 08:17:21
    Dzięki za link.
    Muszę się zapoznać.
  • @Husky 08:17:21
    W podanym przez Ciebie linku są takie same odpowiedzi jak przytoczonych przeze mnie linkach w poście. Być może to jest nawet tłumaczenie tez zawartych w pierwszym linku. Dziękuję za zamieszczenie tego linku, bowiem tłumaczenie z translatora nie jest doskonałe, a nie każdy zna bardzo dobrze angielski. Powołują się w podanym przez Ciebie linku na osobę "Mark Chirnside". Napisał on na temat podmiany statków pracę, jej pełna nazwa jest w bibliografii.

    Sama teoria podmiany statków i argumenty przeciwników mówi o tym jak statki wyglądały PRZED i PO zamianie. Padają bardzo szczegółowe argumenty, które obalają tę teorię.

    Takie sensacyjne teorie zaczynają żyć własnym życiem. Często spotykam się z teorią bohaterskiego nowofunlanda, który należał do pierwszego oficera "Titanica". Ten pies pływał ponad dwie godziny w wodzie przy temaperaturze 0 stopni Celsjusza i ratował ludzi do przybycia "Carpathii". Tylko takiego psa w ogóle nie było, a czy przeżyłby w takich warunkach to druga sprawa.

    Wracając do zamiany. Twórcy tej teorii nie piszą jak ona się odbyła, tylko, że się odbyła. Dlatego postanowiłam jakoś zgłębić ten temat. Wiele zwolenników tej teorii podaje, że wcześniej reklamowano "Olympica", a "Titanica" już nie i to jest podejrzane. Popatrzmy na to obiektywnie. Budujemy dwa siostrzane statki. Te statki są prawie identyczne z zewnątrz. Biorąc pod uwagę spostrzeżenia pasażerów "Olympica" zmieniono co nieco wewnątrz. "Olympicowi" towarzyszyła potężna reklama. Bo jak nie reklamować największego obiektu jaki kiedykolwiek pływał po ziemi? Nie zapominajmy, że "White Star Line" toczyła walkę o przewozy transatlantyckie z firmą "Cunard".

    Chyba wszyscy pamiętamy jak wszedł na rynek pierwszy iPhone. A jaki był następny model?

    Gdyby "Titanic" nie zatonął to nikt by dzisiaj o nim nie pamiętał, poza osobami, które interesują się statkami. Z trzech olimpijskich statków najbardziej popularny byłby "Olympic", bo swego czasu był największy na ziemi oraz "Britannic" ("Gigantic") za sprawą łazienki przy każdej kabinie, bo to była absolutna wtedy nowość. Tylko w tej popularności przeszkodziła mu I wojna światowa, bowiem w niej zatonął jako statek szpitalny.
  • @Jasiek 09:12:55
    Wtrącę się :) "Solidarność" była uwiarygadniana przez wielu uczciwych ludzi, którzy w niej działali i dlatego była wiarygodna. Poza tym masz rację, że wielu osobom nie mieści się w głowie taki przekręt.

    Wracając do "Titanica". W takim mieście jak Belfast budowa największych na ziemi statków budziła wielkie zainteresowanie. Park Victorii był popularnym wśród mieszkańców miejscem spacerów. Z niego bardzo dobrze były widoczne oba statki. Czy nikogo ze spacerowiczów nie zastanowiłby fakt wzmożonej aktywności przy obu statkach?
  • @Jasiek 09:00:55
    Katastrofa "Titanica" spowodowała, że ten statek stał się już legendą. A na legendach można dobrze zarabiać :) Każdy z nas może napisać, że coś tam widział. Ważne jest to, aby się dana teoria dobrze sprzedała. A teoria dobrze się sprzedaje jak są ofiary i wiele niewiadomych. Ta katastrofa przypomina mi katastrofę smoleńską. Wrak w obu przypadkach jest praktycznie niedostępny. Komisja brytyjska do spraw handlu orzekała we własnej sprawie, tak jak komisja MAK. Różnicą jest druga komisja badająca zatonięcie "Titanica" przez senat USA pod przewodnictwem senatora Smitha — wroga JP Morgana.

    Dla mnie jednak najistotniejsze jest jak miałoby dojść do zamiany. To nie jest starożytność, tylko czasy współczesne.

    Możemy wyobrazić sobie dwa identyczne z zewnątrz domy. Jeden z nich ma dobudowany taras. Jeden z nich jest ukończony i wyposażony we wszystko, mieszka tam przez rok rodzina. Drugi jest w stanie surowym.
    Teraz z tego pierwszego domu należy wszystko przenieść do drugiego domu i pozostawić go w stanie surowym. Mamy na to miesiąc czasu. Po tym czasie pierwszy dom na nowo wyposażamy i sprzedajemy go jako nowy. A potem ten dom spłonął, a w nim cała rodzina. Czy nikt z nowych nabywców nie zorientowałby się, że dom już był kiedyś zamieszkany? Czy nikt z sąsiadów nie zdziwiłby się co tam się działo? A po tragedii?
    Dziękuję za 5* i pozdrawiam
  • @leoparda 10:20:36
    "Dla mnie jednak najistotniejsze jest jak miałoby dojść do zamiany."

    Dlaczego?

    - Najistotniejsze jest to, czy to rzeczywiście zatonął Titanic.
    - Jak "Holly"wood robi film, to robi go po coś. Lepiej myśleć odwrotnie niż jest w filmie.
    Dlaczego? Bo banksterzy są tej samej nacji co władcy "Holly"wood...

    Wystarczy jeden dowód, że to był Olimpic i wszystkie zastrzeżenia i Oscary tracą swą moc....
    Dlatego najważniejszy jest dowód. A nie jak to zrobiono.
    Tak myślę.
  • @leoparda 10:20:36
    "To nie jest starożytność, tylko czasy współczesne."

    Aaaaa taaaam ;-) Internetu nie było ;-)
    I smartfonów...
  • @Jasiek 11:07:53
    Obalono tę teorię zamiany statków. Ja nie chciałam się powtarzać, bo musiałabym skopiować wszystkie dowody jakie na ten temat zebrano. Dlatego postanowiłam się zająć tym, o czym ani twórcy teorii zamiany statków nie pisali, ani jej przeciwnicy. Napisałam o swoich zastrzeżeniach. A może komentatorzy jak będą chcieli to też coś nowego podpowiedzą, co mi umknęlo?
  • @Jasiek 11:09:20
    Nie nabijaj się ze mnie. Przecież współczeny człowiek wie co to jest demontaż samochodu. Ze statkiem jest o wiele więcej problemów. W 1935 roku zaczęto zezłomowanie "Olympica", ktore trwało do 1937 roku. Niczego niepokojącego nie znaleziono. A mogłaby to być światowa sensacja.

    Internet jest jednym z najważniejszych odkryć ludzkości. Bo takiego dostępu do wiedzy jeszcze nie było. Oprócz rzetelnych opracowań czy starszych książek/artykułów/opracowań, które są obecnie przetwarzane elektonicznie i umieszczane w Internecie są również te nierzetelne opracownia.
  • @leoparda 11:50:48
    "Nie nabijaj się ze mnie."

    Sam siebie bym się wstydził, gdybym tylko pomyślał, że mogę tak pomyśleć. Nic z tych rzeczy.
    Ja tylko usprawiedliwiam swoją nieufność wobec "Holly"wood, firm ubezpieczeniowych, banksterów itp.
    Sama przecież przyznasz, że dużo za dużo było tych zbiegów okoliczności, a i niewygodne dla bankierów osoby też zginęły...
    To oczywiście nie musi świadczyć o zamianie, ale to info o numerach części nie daje mi w tym temacie spokoju.

    Całuję rączki :-)
  • @Jasiek 22:03:18
    Nie wiem o które zdjęcie chodzi, ale do jednego zdjęcia z numerem statku twórcy teorii zamiany przyznali, że to fałszywka. Po katastrofie "Titanica" nastąpiła przebudowa "Olympica". Dlatego porównywanie "Titanica" ze zdjęciami "Olympica" po 15 kwietnia 1912 jest bez sensu.

    Przez 84 lata od zatonięcia nikt nie wymyślił teorii zamiany statków. A wtedy żyli jeszcze świadkowie tej katastrofy. Jakoś dziwnym trafem teoria powstała w 1996 roku, kiedy Janmes Cameron rozpoczął zdjęcia do swojego filmu o "Titanicu". Film Camerona spowodował, że ta tragedia stała się znowu bardzo popularna. A na fali popularności filmu dobrze sprzedają się książki, a szczególnie sensacyjne.

    Splot niesamowitych i niekorzystnych okoliczności towarzyszyły katastrofie "Titanica". Czasami tak jest, że wszystko sprzysięga się jakiemuś przedsięwzięciu. A ktoś inny na tym wygrywa. Tak mówi się o JP Morganie, że "wygrał" FED przez katastrofę statku.
  • @leoparda 00:25:26
    "Splot niesamowitych i niekorzystnych okoliczności towarzyszyły katastrofie "Titanica". Czasami tak jest, że wszystko sprzysięga się jakiemuś przedsięwzięciu. A ktoś inny na tym wygrywa. Tak mówi się o JP Morganie, że "wygrał" FED przez katastrofę statku."

    Sama widzisz jak to wygląda... :-(
  • @leoparda 00:25:26
    "Jakoś dziwnym trafem teoria powstała w 1996 roku, kiedy Janmes Cameron rozpoczął zdjęcia do swojego filmu o "Titanicu"."

    A jak ludzie mają reagować, jak ich zdaniem jest propagowana ściema dla gawiedzi?

    "A na fali popularności filmu dobrze sprzedają się książki, a szczególnie sensacyjne."

    Sama napisałaś, że sprawa zaczęła się przy rozpoczęciu zdjęć, a nie jak film był już popularny....
  • @leoparda 00:25:26
    "Film Camerona spowodował, że ta tragedia stała się znowu bardzo popularna."

    W odpowiedniej wersji.
    Oskary rozdane - d... zimna ;-)

    Dlaczego Dżejms zaczął się interesować Titanikiem?
    Co go natchnęło?
    Mi to przypomina raczej robotę na zamówienie.
    Za tak lipną historię tyle Oskarów?
    Znam lepszy film gdzie umiera biedny Di Caprio, a często nikt o nim nie słyszał. Mojego znajomego wgniótł w fotel. Twierdzi, że to najlepszy film jaki widział (przesadza, ale lepszy od Titanika na.... nomen-omen .... bank ;-DDDD

    Podam Ci inny przykład:

    Jedni drukują zielone, inni inwadują parę krajów, a jeszcze inni kręcą film o... "zabiciu" Bin Ladena lub bohaterskich pasażerach...
    I wszystko działa. Turbanowcy rozwalili dwie wieże, "operacja pokojowa" w toku, demokracja tryumfuje, a trzecia wieża się zawaliła bo... dostała zawału. A że zawał był nie skoordynowany z serwisami informacyjnymi, to przecież nie dziwne ;-)
  • @leoparda 00:25:26
    "Nie wiem o które zdjęcie chodzi, ale do jednego zdjęcia z numerem statku twórcy teorii zamiany przyznali, że to fałszywka."

    Tak... przestało im się chcieć zarabiać na sensacji.
    Sami się przyznali?
    Powiedzieli kto im podsunął zdjęcie?
    Sama widzisz ile jest możliwości.

    A już te niesamowite sploty przeciwności i zwycięstwo banksterów ...
    A potem Oskary za mdłą historię...
    Dla elektryka też był nobel... Potem tylko Gwiazda powiedział o co chodziło z tą całą "Solidarnością". Ale komitet swoje zadanie wypełnił wzorowo - nobla przyznał. Bo to taki piękny ruch był.
    ;-DDDD
  • @leoparda 00:25:26
    "Przez 84 lata od zatonięcia nikt nie wymyślił teorii zamiany statków. A wtedy żyli jeszcze świadkowie tej katastrofy."

    Jest takie ruskie przysłowie o świadkach naocznych... ;-)))

    Gross też ich znalazł w Jedwabnem - celny przykład?
  • @Jasiek 09:52:37
    JP Morgan miał szczęście, bo:
    — gdyby nowojorskie towarzystwo nie zbojkotowałoby towarzysko Astora, to ten nie udałby się z nowo poślubioną żoną w podróż do Europy i nie wracałby z nią "Titanikiem" do Ameryki,
    — gdyby nie strajk górników to "Titanic" wypłynąłby wcześniej i nie spotkałby na swej drodze tej góry lodowej,
    — tak samo inne osobistości, które "zawadzałbyby" Morganowi popłynęłyby tym statkiem wcześniej.
  • @Jasiek 09:54:53
    Kiedy byłam małą dziewczynką mama zabrała mnie do kina na film o katastrofie "Titanica". Był to czarno-biały film pod polskim tytułem "SOS Titanic" ("A night to remember"). Uważany jest przez niektórych za najlepszy film o tej katastrofie. Ja byłam wstąśnięta po obejrzeniu tego filmu.

    Nie dziwię się Cameronowi, że chciał zrobić film o tej katastrofie. Chyba nie podajesz w wątpliwość, że zginęli tam ludzie?

    Tak na chłopski rozum. Znany reżyser chce nakręcić film o katastrofie. A ja chcę sprzedać książkę, to zabieram się do pracy. A żeby nie było zarzutów, że chcę coś "ugrać" na ewentualnej popularności filmu to muszę ją wydać wcześniej.
  • @Jasiek 10:05:15
    Oskary mu się należały. Lipna historia? A niech będzie lipna, ale mnie osobiście uratowała życie. Na zakręcie mojego życia pooglądałam ten film i to on natchnął mnie do walki. Tak mówi Jack do Rose, że należy walczyć, choćby nie było nadziei.
  • @Jasiek 10:09:21
    Każde zdjęcie można "przerobić" i to nie tylko w obecnej dobie. Teraz jest po prostu łatwiej, są lepsze narzędzia.

    Dla Wałęsy był Nobel, bowiem "Solidarność" była zdelegalizowana. Był to Nobel za STWORZENIE wolnych związków zawodowych (a nie jak co niektorzy piszą – obalenie przez Wałęsę komunizmu, bo wtedy socjalizm w Polsce miał się dobrze). Przecież gdyby nie te 13 milionów czlonków "Solidarności" jak podawano wtedy w prasie (obecnie mówi się o 10 milionach) to nikt by się nie liczył z Wałęsą czy z kierownictwem związku.
  • @Jasiek 10:12:45
    Tylko twórcy tej zamiany znaleźli jednego świadka. A Gross ilu znalazł? W sprawie Jedwabnego bardziej wierzę mojej znajomej, która tam mieszkała od urodzenia (przed wojną). Ona twierdzi, że zrobili to hitlerowcy.

    Zawsze byli fałszywi świadkowie i tego nikt nie zmieni. Do uwiarygodnienia danej historii potrzeba było ich więcej. Ja mogę powiedzieć, że wczoraj wieczorem talerz o średnicy mniej więcej 10 metrów wylądował pod moim domem. Mogę podesłać jego zdjęcie. I co? Uwierzysz mi?
  • @leoparda 12:35:04
    "Dla Wałęsy był Nobel, bowiem "Solidarność" była zdelegalizowana. Był to Nobel za STWORZENIE wolnych związków zawodowych (a nie jak co niektorzy piszą – obalenie przez Wałęsę komunizmu,..."

    Nieważne co piszą niektórzy. Solidarność została zaplanowana w neotrockistowskich USA przez CIA i cel był jaki był, komunizm został wzmocniony a zachód ma w d... związki zawodowe w Polsce czy gdziekolwiek indziej.

    Dlaczego Ty tak łatwo wierzysz w spektakle dla gawiedzi?
  • @leoparda 12:27:05
    "Na zakręcie mojego życia pooglądałam ten film i to on natchnął mnie do walki."

    No to bardzo pięknie.
    Gratuluję zwycięstwa :-)

    "Tak mówi Jack do Rose, że należy walczyć, choćby nie było nadziei."

    - Husaria zawsze wygrywała "mając przewagę" ;-)))
    - "Przechodniu, idź i powiedz Sparcie..."
    - Ziarenko wiary i... góra do morza!

    Też dobre!
  • @leoparda 12:39:59
    "Ja mogę powiedzieć, że wczoraj wieczorem talerz o średnicy mniej więcej 10 metrów wylądował pod moim domem. Mogę podesłać jego zdjęcie. I co? Uwierzysz mi?"

    Zjawisko powtarzalne. I raczej bez wpływu na cokolwiek, bo co by nie powiedzieć o Szanownych Ufoludkach, to starają się być cholernie uprzejmi i dyskretni.
    Ale jak UFO zacznie strzelać do przeciwników banksterów i ktoś mi powie, że ma świadków, że oni nie mają z tym nic wspólnego, to nie uwierzę.
  • @leoparda 12:03:02
    "gdyby nie strajk górników to "Titanic" wypłynąłby wcześniej i nie spotkałby na swej drodze tej góry lodowej,"

    Jaka góra?
    Przecież to lipa.

    Pani pyta Jasia:

    - Co robił Mickiewicz na Krymie?

    Jasio ładnie i z entuzjazmem odpowiada:

    - Pisał sonety!

    Zachwycona pani nauczycielka oświadcza z radością:

    - Bardzo dobrze Jasiu - piątka!

    Problem w tym, że dr Jaśkowski twierdzi, że Mickiewicz robił tam za wywiadowcę wojskowego i że żadnej góry lodowej nie było....

    A piloci- turbanowcy zgrali się przypadkiem z NORAD ;-DDD
  • @leoparda 12:27:05
    "gdyby nie strajk górników to "Titanic" wypłynąłby wcześniej i nie spotkałby na swej drodze tej góry lodowej..."


    "Oskary mu się należały. Lipna historia? A niech będzie lipna..."

    A niech będzie! ;-)

    Napisz mi, proszę - tak czysto hipotetycznie: co byś poczuła, gdyby już na 100% okazało się, że nie było żadnej góry lodowej?
  • @leoparda 12:39:59
    Wiem, masz mnie dość.

    Przepraszam

    @---------->>>>>>>>>>>>>>>>>----------------------
  • @Jasiek 02:07:48
    Mogę się z Tobą zgodzić, że Zachód chciał powstania "Solidarności", aby zarobić na otwarciu rynków wschodnich dla firm.
    To, co napisałam to są fakty, a Ty piszesz o działaniach "pod powierzchnią", czyli obywdwoje możemy mieć rację.
  • @Jasiek 02:12:02
    Film ma spełniać jakąś rolę. Przeważnie są to doznania estetyczne. Jednak czasami film konkretnie ludziom pomaga. Tak było w moim przypadku, tak było w przypadku mojej znajomej, która zwabiona telewizyjnymi reklamami wpadła w lekomanię, bo to tak miało jej pomóc na różne dolegliwości. Rodzina prosiła ją, aby przestała brać suplementy diety, lekarka kazała jej przestać i …nic do niej nie trafiało. Trafił do niej serial "M jak miłość", gdzie pokazywano ten problem. No i odstawiła te suplementy.
  • @Jasiek 02:22:25
    Jaśku, tylko tę górę lodową widziało sporo osób na statku. Ulegli jakiejś halucynacji? Jeśli nie gora lodowa to co według Ciebie zatopiło statek?
  • @Jasiek 02:38:05
    Hmm, nie było gory lodowej… Trzeba byłoby przyjąć, że pan Tesla lub jakiś inny mądry człowiek tamtych czasów opracował jakieś urządzenie do hologramow. A może to obca cywilizacja?
  • @Jasiek 09:04:31
    Kwiatek bardzo ładny, dziękuję. No to powiedz mi, skoro nie było góry lodowej to jak zatonął "Titanic"?
  • @leoparda 11:16:35
    "No to powiedz mi, skoro nie było góry lodowej to jak zatonął "Titanic"?"

    Był uszkodzony i ze słabej blachy.
    Dopuszczam jeszcze jakiś sabotaż.

    Statek na głębinę, świadkowie do zimnej wody, macherom posmarowane i drukarka może działać :-)
  • @leoparda 11:15:22
    "Trzeba byłoby przyjąć, że pan Tesla lub jakiś inny mądry człowiek tamtych czasów opracował jakieś urządzenie do hologramow. A może to obca cywilizacja?"

    Świadek naoczny ;-))))
  • @Jasiek 11:19:38
    W tamtych czasach wszystkie statki były zbudowane z takiej słabej blachy. A jakie uszkodzenie? Bo napewno nie to przez "Hawke". Sabotaż, czyli bomba?
  • @leoparda 11:45:33
    "Sabotaż, czyli bomba?"

    Nie wiem czy do tego ktoś da radę dojść. Kiedykolwiek.

    Ale za dużo zbiegów okoliczności w tej sprawie.
    A kto skorzystał, to skorzystał.

    A góra lodowa? ten sam motyw co broń masowego rażenia w Iraku czy liczba ofiar obozu w Oświęcimiu - pamiętasz jak była na poziomie 6mln...
    Teraz góra trochę stopniała ;-/

    Mam wrażenie, że pozostaniemy przy swoich zdaniach.
    Do momentu aż coś - nomen-omen - wypłynie...

    Ukłony
  • @ Autorka
    Zobacz jaka wrzawa na temat otrucia ruskiego szpiona - aj waj na cały świat. A tu nagle Szanowny RAM przytacza opinię, że to tylko znów ćwiczenia ;-DDDDD

    Całkiem jak z tą górą lodową - wszyscy mówią, że była.
    Z "agresją Rosji" podobnie ;-))))
  • @Jasiek 07:34:32
    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/142968,nie-ma-miejsca-na-przypadek#comment_1449080
  • @Jasiek 21:55:53
    Chyba każdemu z nas zdarzyło się nieprawdopodobne spiętrzenie przypadków. Jakieś takie ostrzeżenie przed lub przyzwolenie do pewnych działań.

    Takie spiętrzenie niekorzystnych sytuacji było w katastrofie "Titanica". Masz rację, że zostaniemy przy swoich teoriach. Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam
  • @leoparda 09:29:38
    "Chyba każdemu z nas zdarzyło się nieprawdopodobne spiętrzenie przypadków. Jakieś takie ostrzeżenie przed lub przyzwolenie do pewnych działań."

    - "Chyba każdemu" - raczej nie :-)
    - "nieprawdopodobne spiętrzenie przypadków" - najwięcej takich przypadków mają ci związani z banksterami.
  • @Husky 08:52:27
    Ćwiczenia o których napisał RAM to też tylko przypadek?
    Znów ćwiczenia, tak?
  • @Jasiek 09:51:15
    A czemu? Przeanalizuj co Ci się przytrafiło w życiu? Ja miałam taki przypadek. Może czuwał nade mną Duch Święty? Dawno temu poznałam pewnego człowieka. Byłam nim zafasynowana, tylko nie pogłębiłam tej znajomości, bo jakby niebo sprzysięgło się w kontynuowaniu tej znajomości. Beż przerwy jakieś przeszkody. Znajomość się przez nie zakończyła, a później okazało się, że to był bardzo zdolny i perfekcyjny oszust. Gdyby nie te przeszkody, to bym wpadła w jego sidła :(((
  • @Jasiek 09:52:25
    Wiesz, mogą to być różne opcje. Może to być tak jak pisze RAM, może to być działanie prezydenta, może to być działanie przeciwników prezydenta, może to być jakiejś niezależnej ideologicznej grupy. Tego nigdy się nie dowiemy :(((

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY