Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 1861 komentarzy

Prawda jest gwarancją wolności

Romeo i Julia w Mayerlingu?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Arcyksiążę Rudolf i jego kochanka zginęli 128 lat temu w Mayerlingu. Czy było to samobójstwo czy też morderstwo? A może istnieje trzecie wyjaśnienie?

Bohaterami tej opowieści są: następca tronu cesarstwa Austro-Węgier – Jego Cesarsko-Królewska Wysokość Rudolf Habsburg oraz baronówna Maria Vetsera – jego kochanka.

Arcyksiążę Rudolf po raz pierwszy spotkał Marię Vetserę podobno w 1887 roku na "Polskim Balu" we Wiedniu, który organizowano co roku w czasie karnawału. Na balu cesarza zawsze reprezentował następca tronu, aby wykazać swą życzliwość dla Polaków. Czy Maria była na nim obecna? Z tym faktem polemizowano, bowiem Maria miała w tym czasie 15 lat,  a więc była za młoda, aby uczestniczyć w takich imprezach. Patrząc na zdjęcia Marii widać, że wygląda bardzo poważnie. A na zdjęciach (na powyższym też) miała 15 lat. Ponadto matka dziewczyny była Greczynką, jej mąż był dyplomatą w służbie cesarza Franciszka Józefa. W sferach dyplomatycznych nie przestrzegano tak bardzo sztywnych zasad towarzyskich jak we Wiedniu. Przykładem może być noszenie biżuterii przez młode dziewczyny. Na jednym zdjęciu Maria ma wpięty we włosy brylantowy półksiężyc, a dziewczyny w jej wieku mogły nosić jako ozdobę jedynie emaliowany krzyżyk. Jeśli ta para nie spotkała się na tym balu to mogła zobaczyć się w wiedeńskiej operze lub na Praterze. Oczywiście nie było mowy o formalnym przedstawieniu Marii arcyksięciowi. Należała do arystokracji, która nie była przyjmowana na dworze.

 

Maria zakochała się w Rudolfie. Miłość z widzenia to normalne uczucie w tym wieku. Rudolf był jej bohaterem, dzisiaj napisalibyśmy, że był jej idolem. Uwielbiała go i starała się przebywać tam, gdzie mogła go zobaczyć.Ta jej młodzieńcza miłość skończyłaby się po czasie, bowiem nie miała szans na poznanie go osobiście. Jednak taka okazja nastąpiła. Znajomą jej matki była hrabina Maria Larisch, która była kuzynką arcyksięcia. Kiedy zorientowała się, że Maria jest zakochana w Rudolfie uznała, że należy mu o tym powiedzieć. Chodziło jej o swój własny interes (była zadłużona u Rudolfa). Chciała znudzonego arcyksięcia zaciekawić. Rudolf był zainteresowany kobietami, a jego pozycja sprawiała, że miał w tym względzie wielkie powodzenie. Miłość młodej, pięknej i niewinnej dziewczyny to było coś nowego. Hrabina Larisch organizowała im spotkania, które zaczęły się jesienią 1888 roku, a skończyły pod koniec stycznia 1889 roku. Była to krótka znajomość. W nocy z 29 na 30 stycznia oboje zginęli.

 

Sprawa ta nie została wyjaśniona. Nie ma dokumentów na ten temat. Archiwa, które były w posiadaniu cesarza Franciszka Józefa zaginęły. Premier rządu cesarza zabronił publikacji akt, które na ten temat posiadał. Ostatecznie spłonęły one w pożarze jego domu w 1926 roku.

 

Co właściwie stało się w myśliwskim zameczku w Mayerlingu? Mamy parę hipotez: samobójstwo, morderstwo lub zmiana tożsamości. Poniżej wytypowałam niektóre z nich.

Samobójstwo

1. "Romeo i Julia" w Mayerlingu. Najbardziej popularna. Rudolf i Maria popełnili samobójstwo, najpierw na prośbę Mary (tak ją nazywano w domu) Rudolf ją zastrzelił, a następnie odebrał sobie życie. Powodem takiego desperackiego kroku była wielka miłość obojga kochanków. Trzydziestoletni Rudolf był żonaty. Po poznaniu Marii zapałał do niej wielkim uczuciem i chciał się rozwieść z żoną. Napisał osobisty list do papieża, jednak otrzymał odmowną odpowiedź. Prawdopodobnie zawiadomił go o tym jego ojciec cesarz Franciszek Józef (na jego ręce jako głowy rodu przyszedł list papieża)  i nakazał mu zakończenie romansu z Marią. Rudolf na to nie chciał się zgodzić, więc wybrał samobójstwo niż rozłąkę z ukochaną. Czy tak było naprawdę?

Watpliwości: Sceptycy podają jako argument wizytę Rudolfa w przeddzień samobójstwa  u jego wieloletniej przyjaciółki, damy lekkich obyczajów Mitzi Caspar. Twierdzą, że spędzenie nocy z Mitzi zaprzecza jego uczuciu do Marii. Jednak nikt nie wie co wydarzyło się w nocy. Może Rudolf chciał po prostu porozmawiać z bliską mu osobą, jeśli planował samobójstwo. Mówi się, że owej nocy zaproponował Mitzi wspólne popełnienie samobójstwa, ta jednak odmówiła. Wcześniej też jej to proponował. Mitzi Caspar zgłosiła ten fakt na policję, jednak nie potraktowano tego poważnie. Wizyty Rudolfa u Mitzi były też przykrywką dla politycznych spotkań.

2. Amerykański pojedynek. W 1888 roku podobno Rudolf nawiązał romans z księżniczką Auersperg. Aglaja Auersperg była towarzyszką jego młodszej siostry Walerii. Brat księżniczki udał się do cesarza Franciszka Józefa. Chciał satysfakcji od Rudolfa. A to było nie do zrealizowania. Dlatego wybrano tzw. "pojedynek amerykański" (umowa, według której ten, kto wyciągnie z dwu gałek o różnych kolorach czarną, musi popełnić samobójstwo). Rudolf wyciągnął czarną gałkę. W ciągu pół roku miał popełnić samobójstwo, a termin jego mijał 31 stycznia.

Watpliwości: Nie wydaje mi się, aby cesarz Franciszek Józef zgodził się na takie rozwiązanie. Był wierzącym i praktykującym katolikiem, a samobójstwo w Kościele Katolickim jest traktowane jako morderstwo.

3. Samobójstwo z polityką w tle. Tutaj warti rozważyć dwa przypadki. Pierwszy jest pokazany w filmie "Mayerling" z 1968 roku. Główne role grali Omar Sharif i Catherine Deneuve. Mamy tam wielką miłość, która doprowadza Rudolfa do zdrady cesarstwa. Wyjście jest tylko jedno: samobójstwo.

Drugi przypadek jest podobny. Rudolf był znany ze swoich liberalnych poglądów, a diametralnie odmiennych od cesarza. Rudolf spotykał się z wykluczonym z rodziny księciem Janem Salwatorem. A ten przygotowywał zamach stanu. Chciał, aby Rudolf został królem Węgier, a on zostałby cesarzem. Zamach się nie powiódł, książę Jan Salwator zmienił nazwisko, wyjechał z kraju i po paru latach został uznany za zaginionego. Jego statek, na którym płynął zaginął. Zdrada ojczyzny to rozstrzelanie. A jaka kompromitacja dla cesarza na arenie międzynarodowej. Wyjście dla Rudolfa było jedno, czyli samobójstwo, a Maria była tego parawanem.

4. Samobójstwo przez depresję i inne choroby Rudolfa. Cierpiał on na schorzenie typu urologicznego na skutek zaawansowanej choroby wenerycznej. Nadużywał alkoholu i morfiny. To wszystko przyczyniło się do depresji arcyksięcia. Sporządził swój testament (w tak młodym wieku raczej tego się nie robi), a w wielu listach do przyjaciół podnosił temat swojej śmierci.

 

Doktor Widerhofer powiadomił potem doktora Kerzla, że po dokonaniu obdukcji, której wynik świadczyło symptomach paraliżu, mogącego spowodować śmierć Rudolfa „wedle wszelkiego prawdopodobieństwa w ciągu zaledwie jednego roku, cesarz jakby odetchnął z ulgą: <<Niezbadane są wyroki boskie,- może przez tę straszliwą próbę Pan chciał mi oszczędzić większego nieszczęścia!>>

 

5. Samobójstwo spowodowane przez usunięcie ciąży przez Marię. Podobno Maria była w trzecim miesiącu ciąży. Przeszła zabieg usunięcia ciąży, który zakończył się niepowodzeniem. Po tym zabiegu znalazła się razem z Rudolfem w Mayerlingu. Umarła tam. Nakłanianie do zabiegu przerywania ciąży było karane. Pięć lat więzienia oraz zrzeczenie się przez Rudolfa godności arcyksięcia i następstwa tronu. A jaka hańba dla katolickiego cesarza! Rudolf znalazł się sytuacji bez wyjścia i popełnił samobójstwo.

 

 W świetle Statutu rodzinnego z 1839 r. Dom Habsbursko-Lotaryński składał się z cesarza i jego małżonki, z wdów po zmarłych przodkach w linii prostej, arcyksiążąt i arcyksiężniczek, wywodzących się po mieczu od potomków Marii Teresy i Franciszka Stefana. Także z arcyksiężniczek, które wyszły za mąż poza dynastię i z małżonek arcyksiążąt.

Głową rodu był cesarz. Przysługiwała mu władza nad rodem, łącznie z uprawnieniami sądowniczymi, które wykonywał poprzez Najwyższy Sąd Marszałkowski, właściwy tylko dla członków dynastii. Cesarzowi przysługiwało prawo nadzoru, opieki i kurateli, prawo wyrażania zgody na małżeństwa. Te ostatnie były bowiem ważnym orężem politycznym (zwłaszcza dla arcyksiężniczek, wykorzystywanych dla nawiązywania sojuszy) i zawsze musiały być „równorzędne" (ebenbiirtig), jeśli idzie o stanowisko rodowe współmałżonków. Członkowie rodu mieli prawo do arcyksiążęcych tytułów i odpowiedniego do ich pozycji traktowania; przysługiwało im prawo do apanaży z majątku rodowego lub z kasy państwowej, choć mogli też gromadzić majątek osobisty, którym swobodnie dysponowali.

 6. Samobójstwo przez szantaż. Osobą szantażowaną był Rudolf, a szantażystką Maria. W tej historii występuje jeszcze zakochany w Marii jej wuj Hektor Baltazzi. Dowiaduje się on, że Maria jest w ciąży z Rudolfem. Wystąpił on o rozwód do papieża. Po uzyskaniu go miał ożenić się z Marią. Jednak po rozmowie ze swoim ojcem, od którego dowiedział się o odmowie zmienił zdanie i chciał pogodzić się ze swoją żoną. Taka rozmowa cesarza z synem odbyła się, tylko nie ma z niej żadnych zapisów. Rudolf przekazuje wieści Marii, że nie będzie żadnego ślubu, tę rozmowę słyszy jej wuj. Jedzie do Mayerlingu, gdzie strzela do Rudolfa. Jednak to Rudolf rani go śmiertelnie. Maria zostaje w pokoju z Rudolfem i gdy ten zasypia wypija truciznę pisząc listy do bliskich, w których zawiadamia, że ona i Rudolf postanawiają popełnić samobójstwo. Rudolf nie widząc innego wyjścia faktycznie strzela sobie w głowę.

Zabójstwo

1. Zamordowanie arcyksięcia i Marii przez czwórkę Prusaków. Podejrzana czwórka przebywała przez parę dni w gospodzie niedaleko Mayerlingu. Rankiem 30 stycznia pospiesznie wyjechała. Motyw polityczny. Usunięcie następcy tronu, który sprzyjał Francji i Rosji, a nie zgadzał się z sojuszami austriacko-pruskimi i nie znosił swojego kuzyna cesarza Niemiec Wilhelma II.

 

Arcyksiążę Rudolf był przeciwnikiem liberałów zarówno niemieckich, jak i węgierskich. Był on zwolennikiem obalenia dualizmu i powrotu do koncepcji federalistycznych, ale w duchu reakcyjnym.

W tej koncepcji tkwiła myśl, nawołująca Zachód do starcia ze starą Rosją – podania rąkjej najlepszym, najpostępowszym siłom – ale ukrócenia jej nałogu pożerania ziem obcych, owego wyniku słowiańskiej niezdolności do wyzyskania płodnego skarbca gruntów własnych. Więc sądził, że Niemcy muszą oddać Alzację i Lotaryngię Francji, winny zlać się z Austrią, po czym wkoalicji z Anglią, władczynią mórz, winny zetrzeć się z olbrzymem rosyjskim, zanim tenporwany zostanie jakowąś furią. Zachód Europy musi zetrzeć się ze Wschodem, odebrać Rosjizagrabione przez nią ongi dziedziny Polski!... Potem jawiły mu się, za inicjatywą Austrii, z jej błogosławieństwa, federacje monarchii konstytucyjnych – wskrzeszona Polska, zmartwychwstałeCzechy – na tronach mocą obioru sprzymierzonych narodów arcyksiążęta z prastarej, dostojnejkrwi Habsburgów... Jeżeli świat nie pójdzie tą drogą – pójdzie w przepaść fałszywego demokratyzmu... podąży ku nowym despotiom z wielogłowymi tyranami, niszczącymi wolność gospodarczą, znoszącymi odwieczne zasady moralności – nieprzemijające wartości Chrystianizmu...

 

2. Zamordowanie arcyksięcia na rozkaz cesarza Franciszka Józefa lub osób z arystokracji wiedeńskiej. Motywem zdrada stanu przez Rudolfa. Rudolf przed pobytem w Mayerlingu zjawił się u hrabiny Larisch z tajemniczą kasetką. Prosił, aby ją przechowała, bowiem bał się rewizji w swoich komnatach. Odebrać miała ją od niej osoba znająca hasło. Po śmierci Rudolfa zgłosił się do hrabiny książę Jan Salwator, podał hasło i hrabina oddała mu kasetkę. Książę powiedział jej, że lepiej stało się dla Rudolfa, że pozbawił się życia. Gdyby ktoś odkrył zawartość tej kasety, sytuacja Rudolfa byłaby znacznie gorsza. Zostałby prawdopodobnie oskarżony o zdradę stanu i rozstrzelany. Tajemniczym hasłem było R. I. O. U. Czy to był kod węgierskiej loży masońskiej? A przynależność do loży była zabroniona członkom rodziny cesarskiej i oficerom armiiOstatnia cesarzowa monarchii austriackiej Zyta też mówiła o spisku. Rudolfa miano zastrzelić, a Marię pobić na śmierć.

Ta teoria nosi znamiona podobieństwa do tej głoszonej przez cesarzową Zytę, która jako żona następcy tronu w latach 1914–1916, była w bliskich stosunkach z ojcem Rudolfa, Franciszkiem Józefem. Od niego właśnie i od innych ważnych na dworze austro-węgierskim osobistości mogła zaczerpnąć informacji dotyczących jednego z najbardziej tajemniczych epizodów w europejskiej historii.

Należy jednak pamiętać, jak ciężkie dla cesarza musiało być ogłoszenie, że jego jedyny syn i następca popełnił samobójstwo w stanie "braku psychicznej równowagi". Jeśli istniałyby jakiekolwiek dowody na to, że para została zamordowana, z pewnością podano by taką (znacznie wygodniejszą dla monarchii) wersję wydarzeń do publicznej wiadomości. O ileż lepiej wyglądałaby w oczach współczesnych postać arcyksięcia – niewinnej ofiary spisku, niż arcyksięcia „szalonego” mordercy i samobójcy. Z drugiej strony zagraniczne źródła owego spisku mogłyby negatywnie wpłynąć na relacje zagraniczne Austrii. (Wiki)

3. Zabójstwo Rudolfa popełnione przez zazdrosnego leśniczego. Rudolf miał uwieść mu żonę lub córkę, a ten z rozpaczy zastrzelił arcyksięcia. A Maria popełniła samobójstwo jak zobaczyła ciało ukochanego.

4. Zabójstwo arcyksięcia przez księcia Jana Salwatora. Po suto zakrapianej kolacji w Mayerlingu panom alkohol uderzył do głowy. Rudolf zaczął obrażać Marię i Jan Salwator uderzył go butelką szampana gruchocząc mu czaszkę.

Jeszcze przewijają się inne koncepcje, jednak są dla mnie absurdalne, więc je pominęłam.

Pożegnalne listy Rudolfa do matki nie zostały opublikowane, Listy Marii do bliskich krążyły w odpisach. Matka Marii otrzymała je od cesarza.

31 lipca 2015 roku ukazała się w Austrii informacja prasowa o odnalezieniu w sejfie prywatnego Banku Schoeller pożegnalnych listów Marii Vetsery z roku 1889. Dr. Sylvia Linc, archiwista Banku Schoeller, przeglądając dokumenty archiwalne, natrafiła na skórzaną teczkę, która zawierała różne świadectwa, listy oraz fotografie rodziny Vetsera. Do momentu odnalezienia teczki, sądzono, że dokumenty te zostały zniszczone. Teczkę zdeponowała w banku nieznana osoba w roku 1926. Dokumenty zostały na stałe wypożyczone Bibliotece Narodowej w Wiedniu.

Teczka zawierała oryginalne listy pożegnalne Marii Vetsery do matki, Heleny, siostry, Hanny i brata Feri, które znajdowały się w kopercie zalakowanej pieczęcią księcia Rudolfa.

 

A podobno takie listy zabezpieczyli wysłannicy cesarza w Mayerlingu, matka Marii Vetsery dostała je najpierw do przeczytania, a później na własność. Czyli wynika z tego, że musiały być dwa komplety takich listów. Ktoś z osób znajdujących się w Mayerlingu musiał je stamtąd wywieźć.

Jak było naprawdę? Nie wiadomo. Nie ma żadnych dokumentów dotyczących tej sprawy. Cesarz Franciszek Józef zadbał o utajnienie. Prasa cesarstwa Austro-Węgierskiego bardzo oszczędnie pisała na ten temat. Zagraniczna już nie.

 

"W „Kurierze Warszawskim” podano jedną niezwykle ciekawą i ważną informację: „Protokół szczegółowy sekcji zwłok arcyksięcia Rudolfa nie zostanie ogłoszony publicznie, ale przechowany w archiwum domu cesarskiego”."

W 1992 roku wykopano trumnę Marii Vetsery i w związku z tym przeprowadzono autopsję, choć nie do końca, bowiem rodzina Marii cofnęła na nią swoją zgodę. W wyniku tej autopsji stwierdzono, że zginęła ona od kilkukrotnego uderzenia w głowę. Jednak te obrażenia mogły postać już po jej śmierci. W czasie II wojny światowej rosyjscy żołnierze sprofanowali jej grób i nie wiadomo czy nie uszkodzili czaszki.

Rudolf zastrzelił się. Tylko rewolwer nie należał do niego. A dane dotyczące sekcji są sprzeczne. Jedne mówią o strzale w potylicę, inne o strzale w lewą skroń. Kula weszła tyłem głowy za uchem i wyszła stroną przeciwną czaszki, zaś według drugiego przebiła lewą skroń ofiary a wyszła prawą. 

Opinia lekarza cesarza dr. Widerhofera: 

"W głowie zgasłego Arcyksięcia znajdowała się znaczna rana, uwydatniająca się szerokim rozerwaniem wierzchu czaszki i kości czaszkowych, co musiało spowodować bezpośrednią śmierć. Stwierdził, też że rana zdziałana była strzałem przy łóżku, tuż pod prawą ręką leżał wystrzelony rewolwer. Położenie broni nie pozostawiało najmniejszych wątpliwości, że nieboszczyk zadał sobie śmierć własną ręką"

 

Drugie życie arcyksięcia Rudolfa

W małej tureckiej wsi Adampol pojawił się tajemniczy Austriak Heinrich Albertall, o którym mówiono, ze jest synem cesarza Franciszka Józefa i ma na imię Rudolf. Po jego smierci miano dowiedzieć się kim jest. Nosił woreczek z dokumentami na piersi i nigdy się z nim nie rozstawał. Utrzymywał się z pieniędzy przekazywanych mu przez ambasadę Austro-Węgier, a po 1918 roku przez konsulat Holandii. Bardzo duzo pisał, dlatego ludność wioski podejrzewała, że był dziennikarzem. Miał również myśliwską pasję. Gdy był młody to hulał i utrzymywał kontakty z kobietami.Mówiono, że został w  Austrii skazany, sfingowano jego śmierć i pochowano zamiast niego woskową figurę. Podobno jednej osobie z wioski powiedział, że jest Habsburgiem. Jak zmarł cesarz Franciszek Józef to opłacił mszę za jego duszę, płakał na niej i powiedział, że to był jego ojciec. Opowiadał, że po jego śmierci wioska stanie się sławna, ludzie będą tutaj przyjeżdżać i ją zwiedzać.

Wszystkie dokumenty z tajemniczego domu zaginęły, jak i tajemniczy woreczek, który miał ujawnić tajemnicę Albertalla.

Śmierć Albertall miał prozaiczną. Przy okazji doręczania jakiejś poczty zauważono, że leży on na podłodze. Okazało się, że tak osłabł, iż upadł i nie był w stanie podnieść się o własnych siłach. Powtarzał tylko: „Ja żyju, ja żyju”. Mimo ciężkiego stanu nie zgodził się na wezwania ani lekarza, ani nawet księdza. 

 

Czy można było zamiast Rudolfa pochować woskową kukłę?

 

W taką mistyfikację śmierci Rudolfa wtajemniczonych musiałoby być kilka osób znajdujących się w Mayerlingu w noc z 29 na 30 stycznia 1889 roku (Hoyos, Coburg, Bratfisch, Loschek, Zwerger — zarządca zamku) i kilku urzędników dworskich (Hohenlohe, Bombelles, Widerhofer) odpowiedzialnych za stworzenie okoliczności pozorujących śmierć Rudolfa i przygotowanie atrapy jego ciała. Panująca w Hofburgu etykieta sprzyjałaby utrzymywaniu ścisłej tajemnicy.

 

4 lutego zwłoki Rudolfa zostały wystawione na widok publiczny w pałacu Hofburg we Wiedniu. Rudolf był bardzo lubianym przez społeczeństwo księciem. Długie kolejki ludzi ustawiały się przed kaplicą zamkową, aby ostatni raz zobaczyć i pożegnać arcyksięcia.

 

Z powodu zupełnego strzaskania twarzy arcyksięcia musiano zrobić maską woskową i włożyć ją w odpowiednie miejsce. Tem się tłumaczy wiadomość o uśmiechu na twarzy, który mógł być tylko sztucznie zrobiony”. 

 

Podnoszono również dziwny fakt, że ręce arcyksięcia są schowane pod tkaniną, a nie jak było w zwyczaju złożone na piersi. Czy można było pochować zamiast Rudolfa kukłę? Możliwe, pod warunkiem, że osoby uczestniczące w tym przedsięwzięciu utrzymają tajemnicę i nigdy jej nie wyjawią.

Autor książki "Oskarżam arcyksięcia Rudolfa" sugeruje, że tajemniczym Austriakiem mógł być książę Jan Salwator. Był on podobny do arcyksięcia, interesował się podobnymi zagadnieniami. Rok urodzenia na nagrobku, który jest taki sam jak Rudolfa niczego nie dowodzi (książę był starszy). Według oficjalnych danych przyjmowano, że został zaginiony na morzu i w konsekwencji zmarł.

Jak było naprawdę? Nie wiadomo. Na pewno wiele wątpliwości wyjaśniłaby ekshumacja arcyksięcia, Mary Vetsery i tajemniczego Austriaka. A może pewnego dnia odnajdą się jakieś dokumenty?

 

Powyższe cytaty pochodzą z poniższych książkowych pozycji.

Bibliografia:

Brigitte Haman – Cesarzowa Elżbieta

Stanisław Grodziski Franciszek Józef I

Haugen Peter Sekrety i skandale rodów królewskich

Christian Dickinger – Franciszek Józef I

Jerzy S. Łątka – Oskarżam arcyksięcia Rudolfa

Henryk Wereszycki Historia Austrii

Belmont Leo Mary Vetsera

Leo Belmont Tragedia Habsburgow

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

KOMENTARZE

  • Witaj Leopciu :)
    Fascynująca historia... zawsze myślałam, że byli romantycznymi samobójcami ale... może faktycznie miał "drugie życie" kto wie?

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
  • @Astra - Anna Słupianek 12:58:40
    Ta historia jest fascynująca, bowiem każdy może znaleźć odpowiadające mu jej zakończenie. Na pewno wiele by się wyjaśniło, gdyby ekshumowano szczątki Marii i Rudolfa. pzdr
  • @leoparda 13:14:45
    ""Sprawa zabójstwa Rudolfa ożyła w roku 1978, kiedy do sądu krajowego w Wiedniu wpłynęła na ręce prokuratora Wernera Olschera prośba dr. Teodora Rudolfa Salwatora-Pachmana (uznanego sądownie za nieślubnego wnuka arcyksięcia Rudolfa) o rewizję dotychczasowej interpretacji zdarzenia w Mayerlingu i uznania Rudolfa niewinnym zarówno zbrodni pozbawienia życia Mary jak i samobójstwa.
    Aby udowodnić swoją tezę Pachman starał się o sądowe zezwolenie na ekshumację zwłok Rudolfa. Obdukcja szczątków następcy tronu, nawet po przeszło 90 latach, mogłaby wiele wyjaśnić. Pozwoliłaby przede wszystkim stwierdzić z całą stanowczością, czy Rudolf zginął od kuli a przebadanie jej kanału w czaszce wyjaśniłoby, czy mogła to być śmierć samobójcza. Pachmana poparł obecny szef rodziny habsburskiej dr Otto Habsburg.
    Mimo że od czasu wniesienia tej sprawy upłynęło już kilka lat nie doszło do ekshumacji jak i do wydania wyroku w sprawie arcyksięcia Rudolfa."

    "Oskarżam arcyksięcia Rudolfa" – Jerzy S. Łątka (str.79)
  • @ Autorka
    "W małej tureckiej wsi Adampol..."

    Czy to TEN Adampol? ;-)
  • @ Autorka
    "W tej koncepcji tkwiła myśl, nawołująca Zachód do starcia ze starą Rosją – podania rąkjej najlepszym, najpostępowszym siłom – ale ukrócenia jej nałogu pożerania ziem obcych, owego wyniku słowiańskiej niezdolności do wyzyskania płodnego skarbca gruntów własnych."

    Jakiej niezdolności? Słowiańskiej? Ktoś kto to napisał miał kiełbie we łbie.

    Jak się mówi/pisze o tym kto teraz zagarnia całe narody w niewolę to się jest "dziejowymteoriospiskowcem"... :-(
  • @ Autorka
    "Mówi się, że owej nocy zaproponował Mitzi wspólne popełnienie samobójstwa, ta jednak odmówiła. Wcześniej też jej to proponował."

    Jeśli to prawda to musiał mieć coś z głową nie tak.

    A za wpis daję oczywiście 5*

    Ukłony
  • @Jasiek 14:03:27
    Tak, to ten "nasz Adampol"
  • @Jasiek 14:08:40
    No, Habsburgowie nie przepadali za Polakami. To podobno była koncepcja polityczna arcyksięcia. Z tego co czytałam to arcyksiążę raczej nas jako narodu nie faworyzował. A cesarz Franciszek Józef taki dobrotliwy jakim go pamiętały babcie, prababcie może był na stare lata, ale wcześniej już nie.
  • @Jasiek 14:12:11
    Jak był w depresji to nie ma co się temu dziwić. Jest jeszcze inne wytłumaczenie i o tym wszyscy wiemy. Mówienie o możliwości popełnienia samobójstwa to jeden wielki krzyk rozpaczy skierowany do rodziny. A w rodzinie arcyksięcia nie działo się dobrze. Ojciec, który był cesarzem czyli nie miał wiele czasu dla syna. Poza tym był zupełnie inny od niego, syn nie miał u niego żadnego wsparcia, nie doceniał go. Matka – cesarzowa Elżbieta, która była wiecznie nieobecna, bo podróżowała. Czyli nie było tam żadnej rodziny.
    A rola jaka przypadła Rudolfowi jest jedną z najtrudniejszych dla mężczyzny. Bo bycie następcą tronu taką właśnie jest. Cesarzowa Elżbieta miała obsesję na punkcie śmierci. Życie jakie prowadziła nie satysfakcjonowało jej, chciała umrzeć. To zresztą się spełniło, umarła jak chciała, czyli szybko i bezboleśnie. Zabił ją włoski anarchista pilnikiem i od uderzenia do śmierci minęła godzina. A Rudolf z czworga dzieci cesarskiej pary (jedno zmarło w wieku 2 lat) był jedynym, który był bardzo podobny do matki.
    Dziękuję za 5*, pzdr
  • @leoparda 15:02:35
    W sumie też może tak być, że sytuacja w rodzinie rzuciła mu się na umysł... Mam nadzieję, że jednak doszło do zamiany tożsamości i że odwiedził w "tureckiej" wsi "tych niedobrych Słowian w Adampolu". Co za ironia losu ;-)

    Skąd u Pani zainteresowanie w tą historią? Bo świat był lepiej poukładany? Bo socjaliści siedzieli w więzieniach? :-)
  • @Jasiek 19:07:10
    Dzieciństwo ma na nas olbrzymi wpływ. Gdyby faktycznie Rudolf żył wśród Polaków w Adampolu to byłby chichot historii :))) Tą historią zajął się w siedemdziesiątych latach XX wieku pan Jerzy S. Łątka i w swojej powieści "Oskarżam księcia Rudolfa" opisał dokładnie jak wyglądało jego życie w Adampolu.
    Skąd to zainteresowanie? Interesowałam się życiem jego matki – cesarzowej Elżbiety (Sisi). A ta historia wiąże się z nią. No i poszperałam w Internecie, tam natknęłam się na wiele hipotez. A ponieważ zbiżała się rocznica to postanowiłam odświeżyć literaturę i napisać na ten temat notkę. Dzisiaj jest rocznica tego feralnego dnia.
  • @leoparda
    Już dokładnie nie pomnę, ale coś jest o Rudolfie we "Wspomnieniach" Wojciecha Kossaka. Zdaje się, że Rudolf mu pozował krótko przed śmiercią i zostawił w kieszeni munduru /w którym pozował/ jakiś właśnie doręczony list. Który Kossak odniósł dworowi - już po śmierci arcyksięcia. Hrabina Larisch straciła twarz i stała się persona non grata na dworze cesarskim.
    To można sprawdzić w książce Kossaka /nie mam jej w domu/.

    Niezależnie od tej glossy - według mnie tam nie ma niczego romantycznego, a jedynie zimna /i straszna w efekcie/ polityka. Vetsera to wygodna przykrywka, która akurat "była pod ręką".

    O tym człowieku z Adampola słyszałam. Ciekawe, że też nikt, nigdy nie sprawdził. Może jednak rodzina Habsburgów tego pilnuje?

    Pozdrawiam, Leopciu :)
  • @KOSSOBOR 01:25:44
    Wojciech Kossak pisze, że Tadeusz Ajdukiewicz malował portret arcyksięcia. Obraz miał być ukończony 1 lutego 1889 roku. W trakcie ostatniego seansu 28 stycznia zjawił się dworski kurier w pracowni malarza z listem do Rudolfa. Ten natychmiast przerwał pozowanie i wyszedł. Gdy malarz rozbierał manekin z mundurem arcyksięcia – wiedział już o tragedii. Wtedy wypadł jakiś list pisany kobiecą ręką. Ten list przekazał adiutantowi cesarza.
    Masz rację, że z tego listu cesarz dowiedział się jaką rolę pełniła w tym romansie hrabina, bo ten list ona pisała do Rudolfa.

    Wydaje mi się, że dopóki nie ma dowodów po ekshumacji Rudolfa, Mary i tajemniczego Austriaka w Adampolu to każdy może sobie przypisać jakąś wersję tej tragedii, bo wszystkie są prawdopodobne.

    Faktem jest, że tak słynne samobójstwo nie doczekało się choćby w części wyjaśnienia. Przecież nauka poszła nieprawdopodobnie do przodu.
    Czy rodzina Habsburgow tego pilnuje? Wcześniej głowa rodziny zgodzila się na ekshumację Rudolfa, jednak sąd nie wydał odpowiedniego postanowienia. Ktoś tego pilnuje, tylko kto?
  • @KOSSOBOR 01:25:44
    Czy widziałaś film o tragedii Rudolfa i Mary w "Mayerlingu" z 1968? Chyba tak, bo był on bardzo popularny z niezapomnianymi rolami ówczesnego przystojniaka Omara Sharifa i śliczną Catherine Deneuve. Można go zobaczyć na TouTube. A poniżej piękny walc z tego filmu, dla rozjaśnienia mrocznej atmosfery naszych dyskusji i mojego postu :)))

    https://www.youtube.com/watch?v=lNx_iPhMW6k

    Do tej pory jak oglądałam filmiki z różnymi parami tańczącymi walca, to tańczący mężczyźni wydawali mi się tacy anielscy. A tutaj mamy 100% mężczyznę :)))
  • @leoparda 13:51:40
    Naturalnie, wszyscyśmy to oglądali :) Holiłód, no wiesz...
  • @KOSSOBOR 16:59:00
    A wiesz, że to nie był Hollywód? Teraz z niejakim zdziwieniem się o tym dowiedziałam. Oglądałam go niedawno i mimo upływu lat nie trąci myszą. A jaka piękna muzyka? Tylko teraz byłby pożądany bardziej oszczędny makijaż u występujących tam pań, a szczególnie u Avy Gardner, ktora grała cesarzową Elżbietę (Sisi).

    http://c7.alamy.com/comp/FHPB37/catherine-deneuve-omar-sharif-mayerling-1968-FHPB37.jpg

    http://static.cinemagia.ro/img/db/movie/00/77/21/mayerling-273159l.jpg
  • @leoparda 17:53:36
    No wiem, ale chodzi mi o tzw. ducha obrazu - był holiłódzki. Wtedy wszyscy zresztą nie mieli miary co do makijażu. Cesarzowa nie mogła mieć TAKIEGO makijażu! Makijażu z ulicy lub ze sceny. No i tam chyba była teza: samobójstwo z miłości na tym "okropnym i bezdusznym" dworze austriackim.
  • @KOSSOBOR 11:10:52
    Zgadzam się. Ja do tej pory myślałam, że to właśnie taka superprodukcja, rodem z USA. Dopiero, jak szukałam plakatów do tego filmu w Internecie zobaczylam, że to produkcja europejska. Masz rację. Wtedy wszystkie filmy kostiumowe były tak robione. Aktorki miały taki przesadny makijaż. Teraz znowu mamy zwrot o 180 stopni i to też nie wygląda za dobrze.

    Hipoteza śmierci, jaką lansuje ten film to samobójstwo z wielkiej miłości. A dwor austriacki faktycznie był bezduszny. Wydaje mi się, że do tej pory to najlepsza ekranizacja tego dramatu. Trochę bajkowa, ale film taki powinien być, powinna być w nim jakaś magia.
  • @leoparda 12:25:59
    Ojej, dopiero teraz trafiłam na post o gołębiach - super! Dzięki, Leopciu za wiedzę o tym szaleństwie :)
  • @KOSSOBOR 20:06:33
    Ja jestem tylko obserwatorem w tej materii. Gdybyś porozmawiała z hodowcą gołębi pocztowych to dopiero dowiedziałabyś się ciekawych rzeczy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY