Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 1861 komentarzy

Prawda jest gwarancją wolności

Moje komentarze

  • @Tiamat 16:29:37
    Wcześniej pisała pani, ze to dzięki Nowej Hucie wyremontowano Stary Rynek i ul. Kanoniczą. Odpowiada Pani na to "Wszyscy artysci z tego okresu potwierdza, ze i Piwnice i Palac pod Baranami odremontowal, wyremontowal i wyposazyl w nowa kanalizacje, elektyke, i cala scene - Budostal 2."
    "Sam Krakow nie mial na nic pieniedzy. Na remonty tez."

    Jednak pieniądze na remont się znalazły, choć nie w takiej ilości jak być powinny. Wcześniej odmalowano kamienice, wyglądały ładnie, jednak po jakimś czasie widać można było pęknięcia itp. Zaczęto zastanawiać się co było tego przyczyną. Przyszedł na pomoc zespół naukowcow z AGH pod przewodnictwem nieżyjącego już. profesora Strzeleckiego, który miał doświadczenie w ratowaniu starych miast. Okazało się, że pod starym miastem w Krakowie istnieje nieczynna sieć kanałow blokowych budowana za czasow austraickich. Te kanały od lat były nieczynne i nie były konserwowane. Poza tym w dawnych czasach były doły chłonne na nieczystości, na których stawiano nowe budynki. To wszystko przyczyniło się do pękania, osiadania obecnych kamienic.

    Powstał wtedy (lata siedemdziesiąte XX wieku) kompleksowy plan rewaloryzacji zespołów zabytkowych Starego Miasta w Krakowie. Inwestorem tego przedsięwzięcia był "Zarząd rewaloryzacji zespołów zabytkowych Starego Miasta Krakowa" na ul. Brackiej. Wykonawcami byli: przedsiębiorstwo górnicze, które zajmowało się zabezpieczeniem podłoża (kanały, doły chłonne), przedsiębiorstwo rewaloryzcji zabytków i pracownie konserwacji zabytków. Wyremontowano wiele kamienic na starym mieście i dokonano wielu prac zabezpieczających.
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • @ikulalibal 15:28:29
    A ja myślałam, że jesteś z Huty :) A tutaj okazuje się, że nie. No to się zdziwiłam.
    "Bo nie.Bo albo jesteś z nami, (tymi z urodzenia lub upodobania) górnoślązakami,albo nie jesteś."
    Dla osób niezwiązanych z regionem to wyjaśniam, że Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza to nie jest Śląsk lecz Zagłębie. Z resztą Twojego komentarza mogę się zgodzić. Ludzie odchodzą, o wielu sprawach się zapomina. Nie wszystko w socjaliźmie było złe. Tak samo jak nie wszystko w kapitaliźmie wszystko jest dobre. Budowa socjalizmu nie wyszła i budowa demokracji też nie. Może na to trzeba zmiany pokoleń w sposobie postrzegania wartości?
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • @zygmuntbialas 14:05:54
    Już nie pamiętam nazwy tych osiedli, bo to było bardzo dawno temu. Byłam na dwóch takich. Pokazywano mi je. Nie było to obok szpitala i nie w Sosnowcu (to zapamiętałabym). Szkoda, że nie pisałam wtedy pamiętnika :((( Racja, że wiele osób mieszkało wtedy w hotelach robotniczych, wynajmowano też pokoje u prywatnych osób. A mieszkania się szybko budowały. Kolega dostał je po trzech miesiącach pracy i było ładne. Jeszcze powiem, że wiele osób dojeżdżało do pracy przewozami pracowniczymi z bardzo nawet odległych miejsc.
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • @ikulalibal 14:13:16
    Aleś Ty nerwowy :))) Nie wiem o co? A dlaczego nie mam porównywać komunikacji? Mogę jeszcze napisać, że w Trójmieście było dobrze, a w GOP nie za bardzo. Ratowało to PKP. Ty chyba nie czytasz dokładnie co pisałam. Napisałam, że przewozy pracownicze były dobrym pomysłem.
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • @ikulalibal 13:24:41
    Bo to jest prawda. Tak kiedyś było. Moi koledzy mieszkali na różnych osiedlach jak budowano hutę "Katowice". Były przewozy pracownicze i to było dobre rozwiązanie. Poza nimi nic nie było z tego osiedla, przynajmniej na początku. Tylko były przewozy pracownicze. Czyli taki po godzinie 15-tej, następny po drugiej zmianie. Czyli jak chciało się jechać do miasta to trzeba było jechać zaraz po robocie i wracać jak na II zmianę.

    Udręka komunikacji na Śląsku? Jak przeprowadziłam się z Krakowa to przeżyłam szok. W Krakowie było wspaniale, bo czekałam na środek komunikacji 10 minut, nie mówiąc o nocnych kursach. A tutaj autobusy jeździły w najlepszym razie co 20 minut. A nocnych to nie było.

    Nie pamiętam cen ówczesnych autobusów. Pamiętam, że w obrębie miasta tramwaje były bardzo tanie, autobusy były droższe w zależności od długości trasy. Teraz tramwaje są koszmarnie drogie, a komunikacja autobusowa na dłuższych trasach jest tańsza niż wtedy.
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • @ikulalibal 12:46:24
    Czemu mnie obrażasz? Na końcu Alei Róż są osiedla z blokami. Takie same bloki są w Bielsku-Białej. Kiedyś na tym osiedlu w Bielsku też były same pola (budowano je w takim samym okresie). A co to ma do rzeczy, że wybudowano osiedla od zera na gołej ziemi? Co było w atrakcyjnego w ówczesnej najdłuższej wsi w Polsce jaką były Strzemieszyce dla młodego człowieka pracującego w hucie "Katowice"? Teraz są to dzielnice miast z jakąś komunikacją, a wtedy nie było tak kolorowo, a samochody były na talony.

    Może było zaplecze w Hucie dla dorosłego człowieka. Jednak dla młodego człowieka w Hucie było tam nudno i dlatego codziennie jeździło się do Krakowa. Nie ma sensu spierać się czy wybudowanie Nowej Huty było błędem czy nie było. Stoi i już niedługo będzie zabytkiem. Tak jak napisałam. Inaczej rzeczywistość postrzega młody człowiek, inaczej dojrzały. Teraz uważam, że Nowa Huta ma swój klimat i mi się podoba, kiedyś tak nie było.
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • @zygmuntbialas 10:43:49
    Na stan zabytków Starego Miasta w Krakowie Kombinat miał wpływ katastrofalny.

    Plusy? Mieszkania w Nowej Hucie były standardowe. Może plusem było to, że w wielu osiedlach bloki nie były wysokie, no i było koło nich sporo zieleni. Takie same bloki jak w Nowej Hucie budowano na nowych osiedlach na Śląsku. Architektura samego Kombinatu mnie osobiście się podobała. Nowa Huta była taką sypialnią dla pracowników Kombinatu. Właściwie nic tam się nie działo, było smutno. Później zaczęło się to zmieniać, powstało NCK. Dzisiaj Huta ma swój klimat.

    Powyżej jest komentarz krytykujący mnie za brak humanizmu. A ja tego nie podnosiłam. Na pewno wielu ludziom przydało się podniesienie stopy życiowej. Tylko zamiast budowania nowego miasta koło Krakowa można było wybudować wiele osiedli mieszkaniowych na obrzeżach Krakowa. Zresztą ówczesna władza się z tym nie kryła dlaczego wybudowano Nową Hutę. Chciano "zaszczepić" nową krew w konserwatywnym Krakowie.

    Jak moi koledzy budowali hutę "Katowice" to wraz z nią powstawały osiedla mieszkaniowe dla tam zatrudnionych i szkoły. Do dzisiaj pamiętam jak córka jednego z nich poszła do takiej szkoły, gdzie pierwszych klas było 24 oddziałów. Przeżylam szok — 24. pierwsze klasy. Nie pamiętam jaka była tam zmianowość. A poza tym na początku tam były tylko bloki i szkoły. Pamiętam jak oni narzekali, że tam się zatrudnili. Ci z Nowej Huty mogli dojechać tramwajem/autobusem do Krakowa, aby uczestniczyć w jakiś imprezach, a my co możemy?

    Budynek moloch to dzisiaj drapacz chmur. To chyba bardziej się opłaca niż budowanie długiego budynku, bo mniejsze koszty działek i opłat itp.

    Ponieważ pani Tiamat nie odpowiada na moje pytanie odnośnie wpływu Nowej Huty na remont zabytków Starego Rynku to wyrażę tutaj moje wątpliwości na ten temat. Pani Tiamat pisze, że gdyby nie było Nowej Huty to nie remontowano by zabytkowych tam kamienic.

    Być może ówczesna propaganda tak chciała uhonorować sąsiedztwo Nowej Huty i zaskabić sobie ich uznanie przez mieszkańców starego Krakowa. W tamtych czasach wszystko było centralne i planowe. A ludzie starego Krakowa nie przepadali za tymi z Huty i na odwrót.
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • @zygmuntbialas 10:28:20
    Tych argumentów po tylu latach już nie pamiętam odnośnie budowania małych hut. Wtedy nas przekonały.
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • Autorka
    "Po pierwsze, pomysł zbudowania miasta i kombinatu metalurgicznego był najlepszym rozwiązaniem dla powojennej Polski, polskiej wsi i Krakowa."

    W Krakowie mówiono, że Nową Hutę zbudowano w tym miejscu po to, aby osłabić konserwatyzm królewskiego miasta Krakowa.

    Moi koledzy z wydziału hutniczego AGH mówili, że zbudowanie kombinatu hutniczego w Nowej Hucie, jak również budującej się wtedy Huty Katowice było totalną głupotą biorąc pod uwagę aspekty ekonomiczne i technologiczne. W tamtych czasach było opłacalne budowanie o wiele mniejszyh hut, a nie takich molochów. Już wtedy był udowodniony negatywny wpływ Kombinatu na stan zabytków Starego Miasta w Krakowie.

    "Dzięki Nowej Hucie odnowiono Stary Rynek i zmodernizowano wiele starych kamienic. Wybudowano Collegium Paderevianum i "Wysrol" (WSR - Wyższą Szkołę Rolniczą) przy Alejach. Odnowiono całą ulicę Kanoniczą i Podwale. Ale to już później. I tylko dzięki Hucie Kraków nie padł."

    "Odnowiono Stary Rynek, ul. Kanoniczą… zmodernizowano wiele starych kamienic". Jeśli tylko dzięki Nowej Hucie zrobiono ten remont to prosiłabym o podanie dokładnych danych na ten temat.
    Nie tylko o Nowej Hucie jest ta notka - 22.07.2017.
  • @mac 23:19:48
    Zgadzam się. Tak sobie myślę, że gdyby ten statek leżał na mniejszej głębokości (obecnie 3800 m) to na dzień dzisiejszy już by nic z niego nie pozostało. Na przykład: wydobyto węgiel z zasobni statku i go sprzedawano po kawałku. Chciałam przedstawić zdjęcie tej bryłki i znalazłam aukcję na Allegro, gdzie wystawiono taką bryłkę węgla (nie wiem czy autentyczna), została sprzedana rok temu za 550 zł.
    https://archiwum.allegro.pl/oferta/wegiel-z-titanica-i6353326721.html
    Do kogo należy "Titanic"?
  • @Jasiek 12:15:56
    Dziękuję :) Zgadzam się. Badanie naukowe z poszanowaniem. R. Ballard ustalił, ze to jest ten, a nie inny okręt.

    Bo to co się dzieje/działo do tej pory to jakaś paranoja. Wycieczki do statku, śluby, no i wyciąganie przedmiotów, a nawet kawałka statku. No i jak na biznes przystało ten eksponat jest prezentowany jako stała ekspozycja w Las Vegas w hotelu "Luxor".

    http://pocketvegasdeals.com/wp-content/uploads/2011/05/Titanic-750x387.jpg

    A przypomina mi się wspomnienie R. Ballarda, który patrzył na buty leżące na dnie oceanu. Po chwili dotarło do niego, że nie są to buty, ale miejsce spoczynku ich właściciela. Tylko, że nic z niego nie pozostało…poza butami.
    Do kogo należy "Titanic"?
  • @Lotna 19:25:30
    To też było dla mnie dziwne. Chyba chcą mieć nadzieję, że ich życie nie skończy się po śmierci. A to lepsze niż wizja piekła. A tak mają wizję nieba. A jak to tłumaczą? W Boga nie wierzą, ale może jest jakaś nadnaturalna siła, która wszystkim kieruje.
    Pojazdy opancerzone przeciwko migrantom i polityce Bergoglio
  • @Lotna 15:29:15
    Czy wiele osób jest zaciekłymi obrońcami papieża? W moim otoczeniu są nimi osoby niewierzące. Cieszą się, że dostąpią zbawienia mimo, że nie wierzą w Boga. Ostatnio usłyszałam, że nikt z poprzednich papieży nie zajmował się osobami rozwiedzionymi i one były wykluczone z Kościoła. A przecież to bzdura, bo sama jestem taką osobą i nikt mnie nie wyrzucał z kościoła. To, że będąc bardzo młodą dziewczyną popelniłam błąd i zgodzilam się na ślub katolicki pod naporem byłego męża i byłej teściowej to mnie nie usprawiedliwia. Trudno, powinnam być mądrzejsza i ponoszę tego konsekwencje. Jednak NIGDY nie czułam się wykluczona.

    Od innej osoby usłyszałam, że teraz dopiero papież zajmuje się osobami homoseksualnymi. A od innych, że można teraz robić wszystko, a i tak człowiek będzie zbawiony. Nie wiem czy to media tak interpretują słowa papieża, czy faktycznie tak mówił. W każdym bądź razie co niektórzy cieszą się, że mogą robić wszystko co im się podoba, a i tak znajdą się w niebie. Bo tak powiedział papież Franciszek.

    Nie znam się dobrze na religijnych sprawach i za sprawą mediów przytaczających słowa papieża Franciszka człowiek zaczął mieć mętlik w głowie. A wskazówek nie ma. No to mądre osoby powiedziały mi, że mam nie czytać wypowiedzi papieża tylko trzymać się kanonu wiary. No i dobrze.

    Odnośnie migrantów. Mamy piękne słowa oraz rzeczywistość. Przecież tak jest, że niektóre idee są piękne, tylko nie sprawdzają się w praktyce. A tak jest z migrantami z innego kręgu kulturowego. Ja im się nie dziwię, że chcą egzekwować własne prawa w Europie. Bo do tego są przyzwyczajeni, a przyzwyczajenie to druga natura człowieka. Teraz czytam, że 150 tysięcy "Szwedek" zostało obrzezanych. Na tym przykładzie widać, że nie ma integracji i podporządkowania się przepisom krajowym. A o to apeluje papież. Wydaje mi się, że każdy człowiek, który zobaczy, że jego postanowienia nie sprawdzają się w praktyce to się wycofuje. A papież Franciszek idzie "w zaparte". Tego nie rozmumiem.
    Pojazdy opancerzone przeciwko migrantom i polityce Bergoglio
  • Autor
    Czytam Twoje posty na temat papieża i widzę, że mało osób się wypowiada. Według mnie stoi za tym konflikt. Jak można krytykować papieża? Z drugiej strony brak komentarzy też o czymś świadczy.

    "Szczerze doceniam tę ważną inicjatywę (stworzenie portalu) i mam nadzieję, że z jednej strony będzie ona sprzyjała integracji imigrantów wraz z obowiązującym poszanowaniem praw krajów, które ich przyjmują, z drugiej zaś – wzbudzi w społeczeństwach prawdziwą kulturę goszczenia i solidarności."

    Przytaczasz tutaj słowa papieża Franciszka. To piękne życzenia, ale jak mają się one do rzeczywistości?

    W tym trudnym okresie ja chciałabym jakiejś wskazówki od papieża. Jak mam żyć w tym świecie? A dostaję, że mam miłować wszystkich ludzi bez względu na wyznawaną przez nich wiarę i bezwzględnie im pomagać.
    Bo to, co mam to powinno należeć do nich. Z całym szacunkiem dla urzędu papieża dawanie ludziom "za darmo" wszystkiego to ich demoralizacja.

    Według tego co czytam prawdziwy katolik powinien pozbyć się wszystkiego na rzecz ludzi, którzy wyznają inną wiarę. A może tę samą? Bo jak czytałam papież mówi, że Bóg jest jeden dla wszystkich. A czy to, że są niewierzący czy wierzą to wszystko jedno. Każdy dostąpi zbawienia.

    Tak na chłodno. Wyobraźmy sobie, że mamy u nas migrantów. Jest osoba, która działa zgodnie z wytycznymi papieża. Przekazuje im cały swój majątek. Co się staje z darczyńcą i rodziną? Nie mają nic. Firmę sprzedają obdarowani, bo nie umieją nią kierować. A rodzina? Dzieci do domu dziecka, rodzice do schroniska i na zasiłek. O to chodzi? Może właśnie o to chodzi.

    Nie wystarczą piękne idee, jest twarda rzeczywistość. Nie wierzę w integrację oraz w poszanowanie praw krajów, w jakich znaleźli się migranci. Gdyby tak było, to sami wymierzyliby sprawiedliwość tym, którzy od nich odstają. Co dalej? Nie wiem.
    Pojazdy opancerzone przeciwko migrantom i polityce Bergoglio
  • @KOSSOBOR 15:05:54
    Podobno właśnie o to chodzi. Czytam kryminały i jedną z ich autorek posłano na kurs pisania kryminałów. "Podczas kursu jej opiekun literacki zasugerował, żeby fabułę opowieści umieściła w miejscu, które dobrze zna. W ten sposób Fjällbacka trafiła na strony jej pierwszej książki, a potem kolejnych. Kryminalne powieści Läckberg osiągają czołowe miejsca na listach bestsellerów w Szwecji. …Jej książki zostały przetłumaczone na kilkanaście języków i również poza Szwecją cieszą się powodzeniem."
    "Zielone rękawiczki"
  • @KOSSOBOR 14:21:10
    To są moje odczucia. Chyba za skrótowo użyłam określenia "książka edukacyjna dla dzieci". Bo może nie tylko dla dzieci, ale przede wszystkim dla rodziców. O tym jak można rozbudzać w dziecku odpowiedzialność i odwagę.

    Oglądając filmy, czy czytając książki pisarzy angielskich o tym okresie często można wyczuć w nich taki specyficzny klimat (w angielskich rezydencjach). Mam tutaj na myśli tę jaśniejszą stronę zwyczajów i zachowań. Może jako przykład podam "Sagę rodu Forsyte’ów" (John Galsworthy). Nie chodzi mi o część pierwszą czy drugą, ale o trzecią — "Koniec rozdziału" (o rodzinie Charwellów — wujowstwa Michała Monta). Klimat ich domu? Nie wiem jak to opisać, ten kilmat — po prostu nie umiem. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich części "Sagi rodu Forsyte’ów" ta oddziałuje na mnie jakby to dzisiaj powiedzieć "energetycznie" i budzi we mnie dobre samopoczucie.
    Podobny kilmat jest w "Małej księżniczce". "Zielone rękawiczki" też mają taki kilmat, choć opisują polską rzeczywistość.

    Dlatego "Zielone rękawiczki" choć nie są podobne do "Małej księżniczki" to mają wspólny mianownik — są obie urokliwe.
    "Zielone rękawiczki"
  • Urokliwa książka!!!
    Będąc dzieckiem zachwycałam się "Małą księżniczką" Frances Hodgson Burnett. Zresztą do dzisiaj z literatury wybieram książki z akcją usytuowaną w końcu XIX wieku lub w początkach XX wieku. A tutaj właśnie mamy takie polskie klimaty i są one urokliwe. Książka edukacyjna dla dzieci, ale urocza również dla dojrzałej osoby. Ja przeczytałam ją jednym tchem. To chyba coś znaczy, bowiem nie przepadam za literaturą piękną, czytam namiętnie kryminały i książki sensacyjne. Według mnie ta książka to gotowy scenariusz dla filmu. Każdemu ją polecam.
    "Zielone rękawiczki"
  • Autor
    "Przyczyną histerii lewactwa jest jednak przede wszystkim naruszenie tabu, po raz pierwszy, premier rządu III RP odwiedził Auschwitz w dn. 14 czerwca. Tego dnia w 1940 roku Niemcy skierowali z więzienia w Tarnowie do obozu Auschwitz grupę 728 Polaków. Wśród nich byli żołnierze kampanii wrześniowej, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, gimnazjaliści i studenci, a także niewielka grupa polskich Żydów, ale znaleźli się tam, nie dlatego że byli Żydami a dlatego że byli obywatelami Polski jak wszyscy inni."

    A czytam, że "Bez mała wszystkie niemieckie gazety piszą o kontrowersyjnym wystąpieniu premier Beaty Szydło w 77. rocznicę pierwszego transportu więźniów do Auschwitz. Daleko idące wnioski wyciąga przy tym "Sueddeutsche Zeitung".

    Jakoś często niemieckie gazety piszą o polskich obozach koncentracyjnych zapominając dodać "nazistowskich", nie mówiąc o tym, że należało by napisać "niemieckie". A czemu nie piszą o niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych? Bo należy się wybielać. Ten, kto miał w swojej rodzinie osobę, która doświadczyła koszmaru niemieckiego obozu koncentracyjnego to tego NIE ZAPOMNI!!!

    Pani premier Szydło urodziła się w Oświęcimiu, chodziła tam do szkoły i cały czas mieszkała w tym regionie. To teraz, w imię innej polityki ma zapomnieć o tym co się działo w jej okolicy?

    Wiele osób zapomina jak tam było. Teraz nie przypomina się o okropnościach II wojny światowej, należy o niej najszybciej zapomnieć. O I wojnie światowej niemal zupełnie zapomniano. Pamiętać należy tylko o tym co jest przydatne do obecnych celów. Tak to widzą co niektórzy, bo mają w tym swój interes. A historia kołem się toczy, każdy to wie.

    Po pierwszej wojnie światowej nikomu nie przyszło do głowy, że będzie druga i rozpęta ją ujarzmione państwo. Bo Europa ujarzmiła (jak jej się naiwnie wydawało) Niemcy. I co z tego wyszło? Nic. Dlatego należy pamiętać, że pokój nie jest dany nam na stałe. Te wszystkie traktaty zależą tylko od dobrej woli państw i zawsze któreś z nich można złamać.
    Obrona albo rozbiory
  • @Ziut Polskę Zbaw 14:26:14
    "żydom uda się doprowadzić do uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej, TO ZREPRYWATYZUJĄ TO CZEGO NIE MA."

    Mamy jeszcze lasy, a one zajmują prawie czwartą część naszego kraju. Jak je sprzedamy/oddamy to będziemy mieć terytorium mniejsze o tę część.
    Oczywiście słyszę takie wypowiedzi, że po co nam te lasy, bo to wydatek itp.
    Tylko tak jest, że te lasy mamy i do nich nie dopłacamy. Każdy, kto ma swój ogródek, działkę, nie mówiąc o lesie wie, że trzeba go utrzymywać i trzeba się na tym znać. Natomiast zapomina się, że lasy to przede wszystkim: powietrze, woda i gleby w naszym kraju (bez nich nie będzie to działać prawidłowo). Bogatych to nie obchodzi, bo oni wyjadą do innych krajow jak to się posypie, ale mnie tak.
    Obrona albo rozbiory
  • @Jasiek 07:48:00
    My wszyscy byliśmy "uduchowieni". Nie wiązałabym tego z osobą papieża. Widzę, że życie w kapitaliźmie pozbawia ludzi tego "uduchowienia".

    "Najpierw Polska stanęła, a potem się wywaliła i potłukła." Chcesz wiedzieć kto i jaką rolę pełnił w tym wywaleniu? My się chyba nie dowiemy. Patrząc na wcześniejsze dzieje to dopiero dochodzimy do prawdy. Rewolucja październikowa w Rosji, II wojna światowa — dopiero odkrywamy kto za tym stał. Według mnie przywódca to ten, ktory stoi w ukryciu, ale ma zdolną osobę, która wykonuje jego polecenia.
    Trzy prawdy premier Szydło...

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY